Dewastacja mieszkań w czasie Halloween to już norma. "W odwecie" za brak słodkości mieszkańcy muszą mierzyć się z wandalami, którzy dom obrzucili jajkami lub wysmarowali klamki keczupem. Podobnie było m.in. na Ołtaszynie czy Stabłowicach.
- Na naszym osiedlu zabawa haloweenowa zmieniła formę zabawy w akt wandalizmu i niszczenia mienia. Chodnik, furtka oraz słupki zostały wypsikane jakąś pianką lub sylikonem. Tylko dlatego, bo nie biorę udziału w zabawie. Czy to jest jakiś obowiązek? Z żartami nie ma to żadnego związku. To zwykły chuligański wybryk. Po takich wydarzeniach odchodzi ochota na zabawę - komentuje na stabłowickiej grupie pan Wojciech.
Przypominamy, aby coś stanowiło przestępstwo uszkodzenia mienia z artykułu 288 Kodeksu Karnego, to zniszczenia musiałyby mieć charakter trwały. Ponadto musi to być umyślne działanie, a straty muszą przekroczyć 800 złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze