Już nie tylko prywatna firma, ale także miasto zarabia na Jarmarku Bożonarodzeniowym na wrocławskim Rynku. W tym roku to nieco ponad pół miliona złotych brutto za cały sezon. Do kasy miasta trafia jednak tylko 5 procent tego, co na wynajmie powierzchni zarabia prywatny organizator wydarzenia.
- . Do roku 2023 zgodnie z ówcześnie obowiązującymi zarządzeniami Prezydenta Wrocławia, miasto udostępniało teren na organizację jarmarku bez opłat. Zasada ta dotyczyła wszystkich wydarzeń plenerowych realizowanych na Rynku i sąsiadujących uliczkach. Jednakże miasto wymagało m.in. zapewnienia bezpłatnego programu kulturalnego i warsztatów edukacyjnych dla mieszkańców - tłumaczy wiceprezydent Wrocławia Renata Granowska.
W roku 2024 Prezydent Wrocławia wprowadził nowe zasady dotyczące naliczania opłat. Organizator zobowiązany jest zapłacić gminie opłaty obejmujące korzystanie z zajętego terenu i procent przychodu uzyskanego przez organizatora z tytułu sprzedaży miejsc wystawienniczych. Konkretnie to 2 złote plus vat za każdy metr kwadratowy zajętej powierzchni komercyjnej i 5 procent przychodu netto ze sprzedaży miejsc wystawienniczych. Za rok kwota ta wzrośnie do 7 procent, a za dwa lata - do 10.
W 2023 roku, po negocjacjach z ratuszem, organizator jarmarku zapłacił miastu 61,5 tys. zł. W tym roku nie miał już wyboru. Zgodnie z nową umową, musiał przelać konkretną sumę. To 424.527,50 zł netto, czyli 522.168,83 zł.
Tegoroczny Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu trwa od 29 listopada 2024 do 7 stycznia 2025 . To 40 dni. Za każdy dzień handlu na Rynku, placu Solnym, Oławskiej i Świdnickiej miasto dostaje więc nieco ponad 10 tysięcy złotych netto.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze