Tłumy Wrocławian przyszły we wtorek wieczorem do kościoła pw. Świętego Franciszka z Asyżu przy ul. Borowskiej we Wrocławiu, by pożegnać zmarłego trenera Jacka Magierę i podziękować za jego życie. Msza dziękczynna i czuwanie przy trumnie to ostatnie pożegnanie Wrocławian ze zmarłym nagle szkoleniowcem.
Jacek Magiera urodził się w Częstochowie, z Wrocławiem wiązała go kiedyś tylko praca - w latach 2021 - 2022 oraz 2023 - 2024 był trenerem Śląska Wrocław. Już po zakończeniu współpracy ze Śląskiem postanowił jednak zostać w naszym mieście na stałe. Zamieszkał tu z rodziną i stąd dojeżdżał do nowej pracy - od lipca 2025 roku był drugim trenerem reprezentacji Polski.
Także we Wrocławiu nagle zmarł - w piątek zasłabł podczas porannego treningu biegowego w Parku Grabiszyńskim. Nieprzytomnego przewieziono go do szpitala wojskowego, gdzie trwała długa walka lekarzy o życie 49-latka. Niestety, była to walka przegrana.
Jacek Magiera zostanie pochowany w czwartek na Wojskowych Powązkach w Warszawie. "W imieniu naszej rodziny bardzo proszę nie przynoście kwiatów, zamawiajcie proszę msze za Jacusia oraz siłę dla najbliższych" - taką prośbę żony zmarłego trenera przekazał dziś jego brat, Marek Magiera.
Dziś wieczorem odbyło się wrocławskie pożegnanie trenera. Msza dziękczynna przyciągnęła do kościoła pw. Świętego Franciszka z Asyżu przy ul. Borowskiej tłumy ludzi, wielu bardzo młodych. Po mszy rozpoczęło się czuwanie przy trumnie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze