W niedzielne przedpołudnie kierowcy jadący w stronę Wrocławia musieli liczyć się z poważnymi utrudnieniami w ruchu na autostradzie A4. Trwało tam śledztwo po piątkowym wypadku limuzyny, którą jechał prezydent RP Andrzej Duda.
Jak informowali przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, w niedzielę 6 marca od godziny 8 do 12 miała być zamknięta północna jezdnia autostrady A4 w kierunku Wrocławia pomiędzy węzłami Opole Zachód – Brzeg w związku z prowadzonymi czynnościami przez służby policji.
Prace zakończyły się tam jednak nieco wcześniej, około godziny 10.30. Na czas zamknięcia jezdni w kierunku Wrocławia wytyczono objazdy wcześniejszymi węzłami.
Na autostradzie trwało śledztwo po tym, jak w piątek - w okolicach węzła Brzeg - pękła opona w limuzynie, którą prezydent RP Andrzej Duda jechał z Karpacza do Wisły.
Już w sobotę kierowcy jadący od Wrocławia w stronę Katowic musieli liczyć się na A4 z ogromnymi utrudnieniami - przez kilka godzin droga była zamknięta i tworzyły się gigantyczne korki.
Śledztwo dotyczy nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Prezydent w wypadku nie ucierpiał.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze