Koszykarze Śląska Wrocław powoli stają się specjalistami od emocjonujących końcówek. W niedzielę w Siedlcach wynik znów pozostawał sprawą otwartą do ostatnich sekund, ale w trzecim kolejnym pojedynku podopieczni Radosława Hyżego odnotowali cenne zwycięstwo i wciąż zachowują duże szanse na awans do play-offów i grę o awans do Polskiej Ligi Koszykówki.
Na nieco ponad dwie minuty przed końcem wrocławianie prowadzili już różnicą siedmiu "oczek" (77:70) i wydawało się, że SKK nie może już im zagrozić. Chwilowa niefrasobliwość w ataku i celny rzut za trzy punkty zawodnika rywali - Kamila Czosnowskiego spowodowały jednak, że WKS wygrywał już tylko trzema punktami (78:75), jednak w końcówce koszykarze Śląska zachowali więcej zimnej krwi - zwłaszcza na linii rzutów wolnych - i wygrali trzeci mecz z rzędu.
Kolejne spotkanie Śląska za tydzień - w niedzielę, 4 marca - kiedy do hali AWF-u przy Stadionie Olimpijskim przyjedzie tyski GKS. Początek tego starcia o godzinie 20:30.
SKK Siedlce - Śląsk Wrocław 78:83 (24:25, 17:21, 12:18, 25:19)
SKK: Rajewicz 21, Król 15, Wróbel 14 (4), Obarek 11 (2), Czosnowski 10 (2), Nędzi 3, Migała 2, Lewandowski 2, Stefanik 0.
Śląsk: Stawiak 18 (3), Grzeliński 15 (2), Pławucki 13 (1), Musiał 11 (3), Dziewa 8, Mroczek-Truskowski 8 (2), Ratajczak 7 (1), Michałek 3, Żeleźniak 0.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze