Ekipa Ślęzy Wrocław dopiero w czwartek w godzinach wieczornych wróciła do Polski po długiej podróży z tureckiego Kayseri. Ku zdumieniu zawodniczek i sztabu szkoleniowego, pod halą AWF-u czekała na nich grupa zagorzałych fanów.
- Oczywiście przed meczem wierzyliśmy, że z Turcji można przywieźć korzystny wynik, ale raczej był to głos serca, niż rozumu. Tymczasem dziewczyny zagrały kapitalne spotkanie, prawdziwy dreszczowiec. Należało im się takie przywitanie - tłumaczył Maciej, jeden z kibiców, którzy powitali koszykarki.
PRZECZYTAJ RELACJĘ Z MECZU - WIELKA ŚLĘZA! WROCŁAWIANKI WYGRYWAJĄ W KAYSERI!
Zawodniczki były zaskoczone komitetem powitalnym oraz otrzymanymi kwiatami i mimo trudów podróży z chęcią wymieniły uwagi na temat tureckich wojaży. Nie zabrakło również czasu na wspólne zdjęcia.
- Przeczuwałem, że uda nam się zdobyć punkty w ostatniej akcji. Sześć sekund to dużo czasu - mówił trener Arkadiusz Rusin. Koszykarki cieszą się z wygranej, ale podkreślają, że myślą już o kolejnym meczu, który czeka je w niedzielę. W hali AWF-u przy Stadionie Olimpijskim odbędą się derby Dolnego Śląska - Ślęza podejmie CCC Polkowice. Początek starcia o godzinie 17.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze