Przed pocztą przy Sienkiewicza we Wrocławiu co poniedziałek i co wtorek kolejki stoją już na dworze. Ludzie klną na czym świat stoi czekając na godzinę 14. W poniedziałki i wtorki dopiero wtedy urząd pocztowy zaczyna pracę. Godziny otwarcia skracają w ten sposób kolejne placówki w całym mieście. A w centrali mówią, że taka zmiana to "wynik analiz".
Podobnych przykładów jest we Wrocławiu mnóstwo. Placówka przy Grunwaldzkiej pracuje w poniedziałki od 14, ta przy Kochanowskiego - w poniedziałki od 13, a we wtorki - od 14. Poczta na Sępolnie w środy i czwartki pracuje od 12, a w piątki - dopiero od 14, identycznie jak ta na sąsiednim Biskupinie. Na wywieszonej przy wejściu informacji o godzinach otwarcia czytamy jedynie, że poczta "zachęca do korzystania z usług online". - Zmiany objęły wszystkie punkty we Wrocławiu - słyszymy od pracownicy poczty przy ul. Sienkiewicza.
Czy Poczcie Polskiej zupełnie już przestało zależeć na klientach? W jej biurze prasowym usłyszeliśmy, że godziny otwarcia placówek są "dostosowywane osobno do każdej lokalizacji". - W niektórych przypadkach placówki są otwarte do południa, niektóre w godzinach popołudniowo-wieczornych. Tak wynika z naszych analiz. Godziny otwarcia będą się różniły np. w dużym mieście, inaczej będzie w mniejszych miejscowościach - tłumaczą nam w biurze Poczty Polskiej. A może chodzi o grupowe zwolnienia w firmie? - To zbyt rozległe zagadnienie - odpowiadają pocztowcy.
A pocztowi związkowcy tłumaczą nam, trudna sytuacja tej instytucji związana jest z masowymi zwolnieniami. Pracę może stracić nawet 10 tys. pracowników. - Tak naprawdę cały proces już trwa, rozpoczęły się zwolnienia - mówi portalowi TuWroclaw.com Piotr Moniuszko, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Poczty. Dodaje, że w perspektywie 3-4 miesięcy sytuacja może się pogorszyć. - Placówki Poczty Polskiej pracują już tylko sześć godzin w ciągu dnia. Jeśli dojdzie do najgorszego, czyli całkowitej likwidacji, to odczują to najbardziej mieszkańcy małych gmin i powiatów, którzy nie mają dostępu do komputera i wszelkie sprawy załatwiają właśnie na poczcie - mówi.
Czy dojdzie do porozumienia? - Walczymy o swoje prawa w Warszawie. Na razie nie ma żadnego dialogu - mówi dalej Piotr Moniuszko. Jakie są postulaty związkowców? To m.in. dodatek stażowy (bez zmian w naliczaniu i wypłacie), nagrody jubileuszowe (według dotychczasowych zasad, przynajmniej do końca 2025 roku), premia roczna (bez zmian w zasadach wypłaty), wynagrodzenie zasadnicze (zawsze co najmniej na poziomie płacy minimalnej w kolejnych latach).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To bezpośredni dowód na to, że to "państwo" z tektury jest korporacją, czyli spółką prawa handlowego, a każda jednostka administracji również ma swój nr. DUNS na nowojorskiej giełdzie i w założeniu ma być rentowna i przynosić dochody właścicielom, czy akcjonariuszom. No bo jak świat światem, w żadnym kraju na świecie, od początku istnienia instytucji poczty, nie miała ona przynosić dochodów. To serwis. Służba dla obywateli ze strony tzw. państwa, które na ten cel właśnie zbiera od ludzi podatki. Poczta ma być otwarta i koniec dyskusji. No ale w takim teoretycznym "państwie" gdzie wszystko stoi na głowie, a każdym urzędnikiem, jednostką administracji, służbą itd. kieruje chciwość, na pierwszy plan działania wychodzą wszelkie patologie ekonomiczne. Skoro tak, to proponuję ludziom zaprzestanie płacenia podatków, bo przestają być one podatkami, a stają się haraczami podobnymi do tych mafijnych, w zamian za "ochronę".
To bezpośredni dowód na to, że to "państwo" z tektury jest korporacją, czyli spółką prawa handlowego, a każda jednostka administracji również ma swój nr. DUNS na nowojorskiej giełdzie i w założeniu ma być rentowna i przynosić dochody właścicielom, czy akcjonariuszom. No bo jak świat światem, w żadnym kraju na świecie, od początku istnienia instytucji poczty, nie miała ona przynosić dochodów. To serwis. Służba dla obywateli ze strony tzw. państwa, które na ten cel właśnie zbiera od ludzi podatki. Poczta ma być otwarta i koniec dyskusji. No ale w takim teoretycznym "państwie" gdzie wszystko stoi na głowie, a każdym urzędnikiem, jednostką administracji, służbą itd. kieruje chciwość, na pierwszy plan działania wychodzą wszelkie patologie ekonomiczne. Skoro tak, to proponuję ludziom zaprzestanie płacenia podatków, bo przestają być one podatkami, a stają się haraczami podobnymi do tych mafijnych, w zamian za "ochronę".