– Mistrz kampu, przesady, nietuzinkowych kreacji i właściciel idealnie przystrzyżonego wąsika – tak opisują Johna Watersa organizatorzy American Film Festival. Autor „Różowych flamingów” będzie gościem tego wydarzenia i wygłosi autorski wykład komediowy „This Filthy World”.
– W tym roku poza retrospektywą pierwszych filmów Jima Jarmuscha, przybliżymy twórczość jednego z geniuszy filmowych – Johna Watersa – mówią organizatorzy festiwalu. I dodają, że kultowy reżyser odbierze we Wrocławiu Indie Star Award i spotka się z publicznością przed seansami. Dodatkowo będzie można go zobaczyć w komediowym zatytułowanym „This Filthy World”.
Organizatorzy przypominają, że w zeszłym roku American Film Festival został przeprowadzony w połączeniu z Nowymi Horyzontami i prawie w całości odbył się online. – Tegoroczną edycję planujemy zorganizować w wersji hybrydowej – pokazy stacjonarne we Wrocławiu odbędą się 9-14 listopada, a część filmów będzie można zobaczyć także w sieci (1-14 grudnia) – zapowiadają.
Podkreślają też, że w związku z wymogami bezpieczeństwa sanitarnego, pula karnetów, która trafiła do sprzedaży, jest ograniczona. – Z tego powodu zachęcamy, aby nie odkładać zakupu na ostatnią chwilę – dodają.
Karnet festiwalowy uprawnia do obejrzenia maksymalnie 26 filmów stacjonarnie. Można go kupić poprzez stronę americanfilmfestival.pl – w cenie 290 zł lub 275 zł (dla posiadaczy Karty Klubu Przyjaciół Kina Nowe Horyzonty).
– W przypadku informacji na temat online’owej części festiwalu prosimy jeszcze o cierpliwość – szczegóły związane z programem, formą i rodzajem dostępu przedstawimy w najbliższych tygodniach – wyjaśniają.
Publiczność American Film Festival będzie miała możliwość zobaczenia na dużym ekranie wybranych filmów ekscentrycznego artysty, którego twórczość przeszła do kanonu kina, w towarzystwie ich autora. Będą to: „Różowe flamingi” czy też musical „Lakier do włosów”.
– Kino twórcy „Female Trouble”, choć pozostaje jednocześnie wcieleniem kampowej przesady i wymyślnej stylizacji, ma w sobie punkową z ducha prostotę, brud i poszanowanie swoiście pojętego autentyzmu. Waters i jego świta, spotkani w podłych barach i szemranych dzielnicach Baltimore dziwacy, którzy ochrzcili się mianem Dreamlanders, kręcili filmy tak, jak żyli – chaotycznie, intensywnie, na przekór mieszczańskiej moralności – mówi O retrospektywie Watersa tak opowiada Piotr Czerkawski, programer 12. AFF.
I dodaje, że twórczość autora „nie byłaby jednak w połowie tak interesująca ani przetrwałaby tak dobrze próby czasu, gdyby ograniczała się do gniewnej negacji zastanej rzeczywistości”. Podkreśla, że w kinie Watersa n”ajbardziej wywrotowy, a także najbardziej niebezpieczny z punktu widzenia obrońców starego porządku wydaje się jego wymiar afirmacyjny, udowadniający, że da się wieść spełnione i szczęśliwe życie, egzystując na marginesie społeczeństwa”.
12. edycja wydarzenia odbędzie się w Kinie Nowe Horyzonty w dniach 9-14 listopada.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze