Reklama

Lider znalazł pogromcę. Ślęza przegrała w Lubinie [RELACJA]

29/08/2018 12:05

Ślęza Wrocław przegrała w meczu 4. kolejki piłkarskiej III ligi (grupa 3) z rezerwami Zagłębia Lubin 0:1. Gola na wagę porażki wrocławianie stracili w samej końcówce spotkania.

Piłkarzom Ślęzy przyszło się zmierzyć z doskonale zorganizowanym pod każdym względem rywalem. W jego składzie znaleźli się tacy piłkarze jak 21-krotny reprezentant Polski, mający za sobą kilka sezonów gry w Bundeslidze - Adam Matuszczyk czy też Mateusz Matras (168 spotkań w ekstraklasie) i Łukasz Moneta (53). W porównaniu z poprzednimi sezonami, w lubińskim zespole nie dominowali też młodzieżowcy, których w podstawowej jedenastce było zaledwie czterech. W zespole Ślęzy nastąpiło za to kilka rotacji. Do pauzujących Macieja Matusika (kontuzja) i Dawida Molskiego (choroba), dołączył Jakub Bohdanowicz (czerwona kartka w meczu ze Stalą Brzeg). Pierwszy raz w tym sezonie w podstawowej jedenastce znaleźli się za to Adrian Niewiadomski, Kamil Mańkowski i Mateusz Kluzek.


Sam mecz można by określić mianem "piłkarskich szachów". Choć stał on na niezłym poziomie i toczony był w dobrym tempie, to akcji podbramkowych było w nim niewiele. Wynikało to głównie z tego, że obydwie drużyny bardzo dobrze spisywały się w defensywie, a już pod bramką rywali o wiele gorzej. Pierwszą, niezłą okazję stworzyła sobie w 14. minucie Ślęza, lecz po wrzutce z lewej strony, piłka tylko otarła się o głowę Marcina Wdowiaka. Gospodarze w tym okresie odpowiedzieli tylko jednym, bardzo niecelnym uderzeniem Marcina Gołębiowskiego. Żółto-czerwoni najbliżej zdobycia gola w pierwszej połowie byli po niespełna pół godzinie gry, gdy po podaniu Adriana Repskiego techniczny strzał Mateusza Kluzka w bardzo niewielkiej odległości minął słupek.

Reklama

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, a na boisku długo nie działo się nic wartego odnotowania. Marazm ten przerwał kapitalnym uderzeniem z 30 metrów Szymon Lewkot, ale piłka odbiła się od poprzeczki. Im bliżej końca spotkania, tym bardziej zaczynała zarysowywać się lekka przewaga miejscowych, co przekładało się na tworzone przez nich akcje kończone strzałami. Mecz jednak zbliżał się do końca i wydawać się mogło, że zakończy się on sprawiedliwym podziałem punktów. Tak się niestety nie stało, bo w 87. minucie Jakub Ryś pięknym strzałem umieścił piłkę w siatce. Choć czasu było już bardzo mało, wrocławianie ambitnie dążyli do zmiany rezultatu. Okazję ku temu miał w 90. minucie Mateusz Stempin, ale po jego bardzo dobrym uderzeniu, świetnie interweniował Szymon Czajor. Ostatecznie Ślęza przegrała w Lubinie z rezerwami Zagłębia 0:1.


- Dużo sił włożyliśmy w to spotkanie, niestety nie dało nam to choćby punktu. Nie załamujemy się, jeszcze dużo grania przed nami. Wiemy, że musimy jeszcze wiele poprawić jeśli chcemy mieć większą kontrolę nad meczem. Powoli skupiamy się już nad środowym spotkaniem - komentuje zawodnik 1KS-u Kajetan Łątka. W środę wrocławianie zagrają przed własną publicznością z rezerwami Miedzi Legnica.

Reklama

Zagłębie II Lubin - Ślęza Wrocław 1:0 (0:0)
Bramka: Ryś 87


Zagłębie II: Czajor - Witsanko, Matras, Oko, Żmijewski, Matuszczyk, Gołębiowski (56 Sobków), Slisz, Nowak, Mucha (66 Ryś), Moneta.
Ślęza: Szermach - Repski, Mańkowski (84 Tomaszewski), Lewkot, Traczyk (84 Stempin), Kluzek (73 Jakóbczyk), Łątka, Wdowiak, Olejniczak, Niewiadomski, Muszyński.


Sędzia: Waldemar Socha (Bolesławiec).
Żółta kartka: Oko.
Widzów: 100.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości