Dolnośląska policja ostrzega, że coraz mniej osób niestosujących się do przepisów o epidemii może liczyć na upomnienie. Z dnia na dzień rośnie liczba interwencji zakończonych mandatem. W czwartek na wspólnej konferencji prasowej wojewoda dolnośląski i komendant policji tłumaczyli, że sankcje mają pomóc zatrzymać stale rosnącą liczbę nowych przypadków koronawirusa w regionie.
Przypomnijmy, że w czwartek zarówno na terenie naszego województwa, jak i całej Polski zanotowano rekordowe przyrosty liczby zakażeń SARS-CoV-2. W wyhamowaniu rozwoju epidemii mają pomóc wprowadzone w ubiegłą sobotę obostrzenia m.in. nakaz zakrywania nosa i ust w przestrzeni publicznej.
– Walka z pandemią odbywa się tak naprawdę na poziomie obywatelskim czyli w momencie kiedy ograniczamy nasze kontakty z innymi ludźmi, kiedy przestrzegamy podstawowych zasad: dystans, maseczka, dezynfekcja, jesteśmy w stanie liczbę zakażeń wirusem zdecydowanie ograniczyć – mówił w czwartek wojewoda Jarosław Obremski, który zaznaczył, że większość Dolnoślązaków stosuje się do tych obostrzeń.
Wojewoda zauważył jednak, że część osób unika chociażby zakrywania nosa i ust, dlatego dolnośląskie służby oprócz apeli, będą coraz częściej karały za łamanie przepisów.
– Dolnośląscy policjanci już od soboty bardzo intensywnie rozpoczęli działania ukierunkowane na restrykcje, ale przede wszystkim uświadamianie – powiedział Dariusz Wesołowski, komendant Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, który przyznał że w ciągu ostatnich dni policjanci notują sporą liczbę przypadków łamania obostrzeń, najczęściej osób nie zakrywających nosa i ust.
Komendant podał też pierwsze statystyki naruszeń nowych obostrzeń, które obowiązują od soboty. Tylko w ciągu pierwszego dnia mundurowi na Dolnym Śląsku stwierdzili ponad 1,2 tys. naruszeń przepisów związanych z epidemią. 30% tych postępowań zakończyło się mandatami, pozostali mieszkańcy usłyszeli jedynie upomnienia, jednak w niedzielę Dolnoślązacy nie mogli już liczyć na taką pobłażliwość 45% z 1,1 tys. interwencji zakończyło się mandatami.
W tygodniu liczba interwencji zaczęła maleć. W środę policjanci przeprowadzili ich już tylko nieco ponad 500. – Ta liczba jest o połowę mniejsza niż w sobotę, czy niedzielę. Świadczy o tym, że rośnie nasza świadomość, odpowiedzialności i samodyscyplina – ocenił komendant Wesołowski, który dodał, że mieszkańcy sami zawiadamiają policję o miejscach i osobach, które łamią przepisy.
Zakażeń koronawirusem nie uniknęli też sami policjanci. Na Dolnym Śląsku pozytywne wyniki testów odebrało 92 mundurowych i 12 pracowników cywilnych policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze