Policjanci, wezwani do poszukiwań zdezorientowanego mężczyzny przez jego żonę, znaleźli go w parku Zachodnim. Okazało się, że miał wylew i podczas spaceru nagle zapomniał, gdzie jest.
44-latek został odnaleziony na terenie parku. Policjanci udzielili mu pomocy i wezwali pogotowie ratunkowe. Mężczyzna trafił do szpitala. Policja interweniowała na prośbę zaniepokojonej żony, która odebrała od męża dziwny telefon. Powiedział, że chyba miał wylew i nie wie, gdzie się znajduje. Podała policjantom jego rysopis i rejon, w którym może przebywać.
- W działaniach brało udział kilkunastu funkcjonariuszy z komisariatu Wrocław Fabryczna, w tym przewodnik z psem służbowym - mówi Łukasz Dutkowiak z dolnośląskiej policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze