Reklama

MCKiS Jaworzno niespodziewanie lepszy od Gwardii [RELACJA]

03/12/2018 01:16

To nie był wieczór wrocławskiej Gwardii. W hali przy Krupniczej niespodziewanie triumfował MCKiS Jaworzno, pokonując niepokonanych od czterech meczów u siebie gospodarzy 3:1. Po dwóch zaciętych setach przyjezdni prowadzili 2:0, wrocławianie przebudzili się w trzeciej partii, którą wygrali do 20, ale MCKiS kropkę nad i postawił w czwartym secie.

Początek meczu obfitował w mocne ataki drużyny gości, którzy szybko wyszli na kilkupunktowe prowadzenie. Skuteczny na lewej strony siatki był przyjmujący drużyny z Jaworzna - Tomasz Pizuński, były siatkarz Gwardii. Wrocławianie również odpowiadali dobrymi atakami i starali się kąśliwą zagrywką zmusić rywala do błędów w przyjęciu. Przy wyniku 14:7 dla gości w drużynie prowadzonej przez Piotra Lebiodę widać było rosnące poddenerwowanie. Sprytną kiwką popisał się wtedy rozgrywający Gwardii Jakub Nowosielski, a punkt blokiem dołożył wychowanek klubu Michał Superlak. MCKiS nie mylił się jednak i utrzymywał przewagę nie pozwalającą gospodarzom na nawiązanie walki i zbliżenie się do nich wynikiem. W drugiej części seta również górą była drużyna z Jaworzna, która popełniała mniej błędów własnych.


Po udanym ataku Łukasza Lubaczewskiego z szóstego metra i mocnej zagrywce Superlaka, po której goście popełnili błąd, gwardzistom udało się zbliżyć do przeciwnika. Po czasie wziętym przez trenera drużyny z Górnego Śląśka, Michał Superlak popisał się asem serwisowym, po którym dołożyl kolejny mocny serwis i skończył atak z prawego skrzydła. Dzięki jego skutecznej grze w polu serwisowym, gospodarze doprowadzili do remisu 18:18. Element zagrywki był w tej partii kluczowy, bowiem dzięki potężnemu serwisowi w wykonaniu Maruszczyka, gwardziści wyszli na prowadzenie. Przyjmujący zespołu ze stolicy Dolnego Śląska dołożył kolejną udaną zagrywkę i Gwardia umacniała swoją przewagę w końcówce seta. MCKiS nie pozwalał jednak odskoczyć wrocławianom na więcej niż 2 punkty. Jaworznianie zachowali w końcowej fazie seta więcej zimnej krwi i w odpowiednim momencie wzmocnili zagrywkę, odrzucając wrocławian od siatki. Ostatecznie po emocjonującej końcówce pierwszą partie zwyciężyła drużyna gości 26:24.

Reklama

Drugi set od skutecznego ataku z prawego skrzydła rozpoczął przyjmujący wrocławskiej drużyny Łukasz Lubaczewski. Gra toczyła się punkt za punkt, mocne ataki z obu stron momentami przypominały wręcz mecz bokserski, jakby zawodnicy Gwardii zmienili przed tym spotkaniem sale treningową na sąsiadujący z nią ring. Rywale wymieniali ciosy do momentu aż w polu serwisowym szaleć zaczęła drużyna gości. Potężna zagrywka środkowego Bartłomiej Schmidta dała MCKiS-owi 3-punktową przewagę i na tablicy widniał wynik 8:5 dla gości. Jaworznianie nie zwalniali ręki i grali bardzo skutecznie w tym elemencie, dokładając jeszcze punkty w bloku. Przytomnie na siatce zachowywał się Bartłomiej Schmidt, a gwardziści nie potrafili znaleźć sposobu na lepiej dysponowanego rywala. Przy wyniku 13:8, trener Piotr Lebioda zażądał czas dla swojej drużyny, po którym atakujący wrocławian Michał Superlak popisał się skutecznym atakiem po ciasnym skosie z prawego skrzydła. Superlak dołożył jeszcze punkt bezpośrednio z zagrywki i Gwardii ponownie udało się nawiązać walkę z przeciwnikiem. Fantastyczna seria w polu zagrywki, lidera wrocławskiej drużyny doprowadziła do remisu 14:14. W dalszej fazie seta goście lepiej radzili sobie w ataku i bloku, narzucając wrocławianom swój styl gry. Mimo zaangażowania i walki ze strony miejscowej drużyny to MCKiS po skutecznym ataku Tomasza Pizuńskiego, zwyciężył w drugiej partii 25:20.


W trzecim secie, siatkarze z Jaworzna już od początku popełniali więcej błędów, wynikających z problemami w komunikacji, jednak Gwardia nie potrafiła tego wykorzystać i gra toczyła się punkt za punkt. Do momentu aż po udanych zagrywkach i dobrej grze w kontrze, Gwardia odskoczyła rywalowi na 3 oczka i tablica wskazywała wynik 11:8 dla gospodarzy. Po skutecznym ataku z lewego skrzydła w wykonaniu Łukasza Lubaczewskiego, gospodarze prowadzili 15:11, co było ich najwyższym prowadzeniem w tym meczu. Dobra gra w ataku i błędy jaworznian pozwalały utrzymywać Gwardii kilkupunktowe na przestrzeni całego trzeciego seta. Przy wyniku 23:19 dla gospodarzy, udanie zaatakował Lubaczewski i również on swoim atakiem zakończył trzecią partię na korzyść wrocławian 25:19, a w meczu było wówczas już tylko 2:1 dla przyjezdnych.

Reklama

Podbudowani wygraną w trzeciej odsłonie, siatkarze Gwardii wyszli na parkiet z widocznie większą wiarą w zwycięstwo w tym meczu. Świetnym atakiem z "krotkiej" popisał się środkowy wrocławskiego zespołu Błażej Szymeczko. Po spektakularnym pojedynczym bloku w wykonaniu Łukasza Lubaczewskiego, Gwardia wyszła na prowadzenie 5:3. W tym momencie nastąpił jednak przestój w grze wrocławian, po skutecznych blokach jaworznian i błędach gwardzistów to goście prowadzili już 9:5. Piotr Lebioda poprosił o czas, po którym skutecznie z prawego skrzydła zaatakował Michał Superlak.


Wrocławianie mimo kilka punktów straty starali się nawiązać walkę, jednak nie byli w stanie z bardzo dobrze grającym rywalem z Jaworzna. W drużynie gości dobrą skutecznością w ataku popisywał się atakujący Karol Borńczyk oraz para przyjmujących Tomasz Pizuński i Jakub Grzegolec. Wrocławianie nie potrafili przeciwstawić się świetnym blokom rywali. Mimo serii zmian dokonanych przez trenera Piotra Lebiodę, gra wrocławskiego zespołu nie uległa poprawie i to MCKiS dyktował warunki na parkiecie. Czwarta partia układała się pod dyktando drużyny z Jaworzna praktycznie od początku do końca jej trwania. Gospodarzom nie był w stanie pomóc nawet gorący doping kibiców, którzy licznie zgromadzili się w hali przy ulicy Krupniczej by kibicować swojemu zespołowi. Rywal był po prostu za mocny i przeważał właściwie we wszystkich elementach gry. Czwarty set zakończył się wynikiem 25:18 dla gości.

Reklama

Gwardia Wrocław - MCKiS Jaworzno 1:3 (24:26, 20:25, 25:20, 18:25)
Gwardia: Szymeczko (3), Naliwajko (1), Nowosielski (1), Maruszczyk (17), Superlak (13), Kaźmierczak (5), Dzikowicz (libero) oraz Lubaczewski (5), Sternik (1), Obrempalski, Lebioda (libero), Śnieżek (3).
MCKiS: Borończyk (17), Grzegolec (13), Pizuński (7), Schmidt (15), Pietras (6), Magnuszewski (2), Zieliński (libero) oraz Dębski, Gepfert (libero).


MVP spotkania: Jakub Grzegolec.


Aleksander Hutyra

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości