Reklama

Mecz na szczycie 1. ligi w Łancucie. FutureNet Śląsk gra z Rawlplug Sokołem [ZAPOWIEDŹ]

22/12/2018 11:33

Trudne zadanie w ostatniej kolejce w 2018 roku czeka koszykarzy FutureNet Śląska Wrocław. Podopieczni Radosława Hyżego w przedświątecznym hicie zmierzą się na wyjeździe z Rawlplug Sokołem Łańcut i będzie to starcie lidera z wiceliderem.

Obie drużyny kapitalnie rozpoczęły obecny sezon. Po pierwszych dziewięciu kolejkach Sokół był niepokonany, a FutureNet Śląsk potknął się jedynie w Krakowie. W kolejnych sześciu meczach drużyna z Łańcuta zanotowała jednak aż cztery porażki. O ile nieznaczne przegrane we Wrocławiu z WKK i w Lesznie z Jamalex Polonią nie były dużym zaskoczeniem, o tyle dwie pozostałe porażki - i ich rozmiary - były sporymi sensacjami. Trudny okres Sokoła zaczął się od przegranego u siebie aż 73:95 meczu z Enea Astorią Bydgoszcz, natomiast w ostatniej kolejce podopieczni Dariusza Kaszowskiego ulegli w Pruszkowie Elektrobud-Investment ZB 52:69. Ledwie ponad 50 punktów w starciu z przedostatnią drużyną tabeli to zdecydowanie najgorszy wynik w sezonie drużyny Sokoła.


Można więc powiedzieć, że podopieczni Radosława Hyżego jadą na Podkarpacie w najlepszym możliwym momencie - nie tylko rywal jest w kryzysie, ale i Trójkolorowi grają świetnie. Po wygranej na trudnym terenie w Bydgoszczy WKS pewnie pokonał WKK w derbach Wrocławia i z bilansem 12-2 jest na pierwszym miejscu w tabeli. Sokół (11-4) ma tyle samo punktów, ale jeden mecz rozegrany więcej i już 4 porażki na koncie. Stawką sobotniego spotkania będą więc nie tylko 2 punkty, ale też spędzenie Świąt Bożego Narodzenia na fotelu lidera.

Reklama

Przed sezonem w drużynie Sokoła nie doszło do kadrowej rewolucji. W wyjściowej piątce nastąpiła jedna istotna zmiana - na pozycji rzucającego. Marek Zywert odszedł do ekstraklasowego AZS-u Koszalin, a w jego miejsce sprowadzono Filipa Małgorzaciaka z GKS-u Tychy. Transfer 25-latka był strzałem w dziesiątkę, bowiem Małgorzaciak jest czwartym strzelcem ligi. Poza tym trzon drużyny pozostał ten sam - za rozegranie odpowiada Kamil Zywert, środkowym jest doświadczony Maciej Klima, pierwsze skrzypce grają też Rafał Kulikowski i Bartłomiej Karolak. Sokół znacznie wzmocnił za to siłę swojej ławki rezerwowych - ściągnięto Jakuba Fiszera (wcześniej Biofarm Basket Poznań), Filipa Pruefera (Polpharma Starogard Gdański), Wiktora Sewioła (Siarka Tarnobrzeg) i Dawida Zagułę (Stal Stalowa Wola). Skład Dariusza Kaszowskiego wydaje się dużo bardziej zbilansowany niż rok temu, lecz mimo to nie udało się uniknąć spadku formy już w pierwszej części sezonu.


Warto nadmienić, że trener Kaszowski w Łańcucie jest prawdziwym człowiekiem-instytucją. Szkoleniowiec drużyny z Łańcuta zajmuje się też organizacją życia klubu, a samodzielnym trenerem Sokoła jest już od 1997 roku! Obecny sezon jest już piętnastym z rzędu Kaszowskiego i Sokoła na zapleczu ekstraklasy, a przez ten czas ekipa z Podkarpacia tylko dwa razy nie awansowała do fazy play-off i często biła się o medale pierwszej ligi.

Reklama

Sokołowi nigdy nie udało się jednak awansować do ekstraklasy. Drużyna z Podkarpacia od kilku lat jest jednak wymieniana w gronie faworytów do promocji do PLK i nie inaczej jest w bieżącym sezonie. Bardzo możliwe więc, że FutureNet Śląsk i Sokół za kilka miesięcy będą grać o dużo wyższą stawkę, niż w najbliższą sobotę. Na razie jednak wrocławianie muszą skupić się na przywiezieniu z dalekiego wyjazdu dwóch punktów i utrzymaniu pierwszego miejsca w tabeli.


Początek spotkania o godzinie 17:30.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości