Michał Jaros będzie nowym przewodniczącym Platformy Obywatelskiej na Dolnym Śląsku. Wrocławski poseł w sobotnich wyborach uzyskał 57% głosów członków partii. Jego kontrkandydat Roman Szełemej miał dostać poparcie na poziomie 43%.
Komisja, która przeprowadzała sobotnie wybory, w niedzielę o godz. 10:00 podała już oficjalne wyniki.
W wewnętrznych partyjnych wyborach na Dolnym Śląsku faworytem wydawał się Roman Szełemej. Prezydent Wałbrzycha mógł poszczycić się poparciem Grzegorza Schetyny, Jacka Sutryka, Rafała Trzaskowskiego , a nawet samego Donalda Tuska. Na dzień przed wyborami u boku Szełemeja stanęli też m.in. wiceprezydent Wrocławia Sebastian Lorenc, przewodniczący KO w dolnośląskim sejmiku Marek Łapiński, posłowie Tomasz Siemoniak i Sławomir Piechota, senator Alicja Chybicka i były przewodniczący dolnośląskich struktur PO europoseł Jarosław Duda.
O wyborze nowego przewodniczącego nie zadecydowała jednak wierchuszka, a szeregowi członkowie partii. Tym bardziej do gustu przypadła kandydatura posła Michała Jarosa, którego wsparł Bogdan Zdrojewski oraz mniej znani lokalni wójtowie, burmistrzowie, radni i młodz działacze partii.
Na Jarosa miało zagłosować 664 z blisko 1,2 tys. członków partii biorących udział w wyborach. Przyszły szef dolnośląskiej PO w trakcie kampanii wyborczej mówił o konieczności zmiany polityki partii. – W głębi serca czujemy, że Platforma musi się zmienić, również ta na Dolnym Śląsku. Wszyscy czujemy, że Platforma Obywatelska musi podążać za zmianami, zmianami społecnczno-kulturowymi, które dzieją się na świecie, które zachodzą na naszych oczach. Platforma Obywatelska musi ewoluować, tak żebyśmy mogli osiągnąć sukces na miarę potencjału naszej organizacji, naszej partii politycznej, ale także na miarę wszystkich potencjałów wszystkich naszych członków i członkiń – mówił na starcie swojej kampanii parlamentarzysta.
Szefową miejskich struktur we Wrocławiu będzie wiceprezydent Renata Granowska, która w wyborach pokonała m.in. drugiego z wiceprezydentów – Sebastiana Lorenca oraz radnego miejskiego Pawła Karpińskiego.
Niespodzianki nie było w wyborach krajowych, w których zwyciężył Donald Tusk , który nie miał żadnego kontrkandydata. Za wyborem Tuska głosowało 11,4 tys. członków partii, przeciw było jedynie 253 działaczy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze