Po otwarciu kolejnego odcinka Wschodniej Obwodnicy Wrocławia, ulica Koreańska na Brochowie pęka w szwach. - I to nie tylko ze względu na ruch aut osobowych, ale także ciężkiego sprzętu czy tirów, które ledwo mieszczą się w granicach ulicy - alarmuje nasza czytelniczka. Urzędnicy zbadali sprawę i zapowiadają zmiany. Pojawi się tam zakaz ruchu dla ciężarówek. - Ale drogi zamknąć nie możemy - podkreślają w magistracie.
O problemach komunikacyjnych na Brochowie poinformowała nas jedna z naszych czytelniczek.
- Od prawie roku mieszkam przy ulicy Koreańskiej. Jest to wąska, osiedlowa ulica, której przeznaczeniem było umożliwienie dojazdu do posesji jednorodzinnych, a także przejazd do wsi Iwiny, leżącej bezpośrednio na zakończeniu drogi. W momencie zakupu nieruchomości ruch samochodowy był tu niewielki - korzystali z ulicy jej mieszkańcy oraz osoby dojeżdżające do Iwin. W chwili obecnej, po otwarciu odcinka Wschodniej Obwodnicy Wrocławia, ulica zamieniła się w drogę szybkiego ruchu, która w godzinach porannych i popołudniowych dosłownie pęka w szwach - tłumaczy pani Katarzyna (nazwisko do wiadomości redakcji).
Nasza czytelniczka podkreśla, że wpływa na to nie tylko ruch samochodów osobowych, ale też ciężarówek, tirów i ciężkiego sprzętu, które ledwo mieszczą się w granicach ulicy, uniemożliwiając przejazd innym użytkownikom ruchu.
- Doskonale rozumiem i popieram rozwój infrastruktury drogowej, która wszystkim mieszkańcom ma umożliwiać szybszy przejazd, a ruchowi tranzytowemu umożliwić łatwiejszy objazd miasta, jednak ulica Koreańska nie jest przystosowana do tego, aby odbierać ruch o takim natężeniu. Ponadto leży ona w obszarze wpisanym do rejestru zabytków, mieszczą się przy niej budynki znajdujące się w ewidencji zabytków lub w rejestrze - tłumaczy pani Katarzyna.
Miasto: wprowadzimy zakaz dla ciężarówek, ale drogi nie zamkniemy
Zwróciliśmy się do magistratu z prośbą o wyjaśnienia w tej sprawie i propozycje rozwiązania problemu mieszkańców. Urzędnicy, aby odnieść się do tematu, musieli przeprowadzić badania ruchu.
Obserwacje w terenie i pomiary ruchu miasto przeprowadziło w zeszłym tygodniu.
- Obserwacje nie wykazały ruchu pojazdów ciężarowych, nie występuje także oznakowanie, które zakazywałoby poruszania się ciężarówek. W związku z tym wprowadzimy w terenie takie oznakowanie, ponieważ ulica nie jest przeznaczona dla przejazdu nawet sporadycznego pojazdu ciężarowego. Pozostanie jedynie dojazd dla obsługi bytowej - zapowiada Małgorzata Szafran z biura prasowego magistratu.
Urzędnicy tłumaczą, że ulica od lat objęta jest strefą ograniczonej prędkości do 30 km/h, a uspokojeniu ruchu sprzyjają funkcjonujące na jej długości skrzyżowania równorzędne oraz trzy progi zwalniające.
- Pomiary ruchu wykazały obecnie w godzinie szczytu porannego przejazd w kierunku do miasta 280 pojazdów osobowych. Niewątpliwie jest ich więcej niż kilka lat temu. Natężenie ruchu należy ocenić jako duże, biorąc pod uwagę lokalny charakter ulicy Koreańskiej - przyznaje Małgorzata Szafran.
W magistracie podkreślają, że standardem dla terenów miejskich jest rozwiązywanie tego rodzaju problemów zwiększonego ruchu już na etapie uzgadniania nowych inwestycji. Wówczas deweloperom wskazuje się sposób prowadzenia obsługi komunikacyjnej - tak, aby był on jak najmniej uciążliwy dla sąsiedztwa. Często wiąże się to z budową nowego połączenia.
- Niestety miasto nie ma wpływu na rozwój terenów pozamiejskich, a o takich mowa w tym przypadku. Nie możemy też zamykać drogi publicznej. Złagodzeniem problemu na pewno będzie dokończenie budowy Wschodniej Obwodnicy Wrocławia - dodaje Małgorzata Szafran.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze