21 listopada minął termin, jaki kandydaci w wyborach samorządowych mieli na uprzątnięcie swoich materiałów z przystanków, latarni i słupów. Niestety we Wrocławiu nie wszyscy wywiązali się z tego obowiązku. Aby zmobilizować polityków do posprzątania miasta, zachęcamy naszych czytelników do pokazywania miejsc, w których wciąż wiszą „wyborcze dykty”.
Przypomnijmy, że zgodnie z kodeksem wyborczym pełnomocnicy komitetów (jako osoby odpowiedzialne) mieli 30 dni od dnia wyborów na usunięcie plakatów z przystanków, latarni, słupów ogłoszeniowych i innych miejsc, które w trakcie kampanii przeznaczone były na umieszczanie ogłoszeń wyborczych (wyjątkiem są plakaty umieszczone na nośnikach prywatnych np. budynkach i bilbordach).
Na szczęście wielu kandydatów dotrzymało tego terminu, a niektórzy do pracy przystąpili zaraz po wyborach. Niestety w mieście wciąż można zobaczyć sporo plakatów oraz śmieci, które pozostały po ich ekspozycji w tym „dykt” i plastikowych opasek, którymi były przyczepione do barierek.
Aby zmotywować wrocławskich polityków do posprzątania po sobie, zachęcamy Was do przesyłania na adres [email protected] (w temacie prosimy wpisać: polityczne sprzątanie) zdjęć plakatów i pozostałości po nich, które wciąż zaśmiecają Wrocław. Nadesłanymi zdjęciami na bieżącą będziemy uzupełniać galerię w tym artykule.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze