Po punktach Tomasza Prostaka na osiem sekund przed końcem meczu koszykarze Śląska przegrali u siebie z Pogonią Prudnik 98:100. Wrocławianom nie pomogło 26 punktów Marcina Pławuckiego, bo to goście zachowali więcej zimnej krwi w końcówce tego spotkania.
Do przerwy podopieczi Radosława Hyżego prowadzili z Pogonią Prudnik 52:50, a po pierwszych 20 minutach po 10 punktów zdobyli dla Śląska Musiał, Dziewa, Bluma i Grzeliński. Mecz był bardzo wyrównany i ani goście, ani gospodarze nie potrafili utrzymać większego prowadzenia. W czwartej kwarcie po celnej trójce Tomasza Żeleźniaka Śląsk prowadził 83:75, ale koszykarze Pogoni zdołali dogonić rywala i to oni zachowali w końcówce zimną krew.
Po punktach Tomasza Prostaka na osiem sekund przed końcem spotkania zawodnicy Śląska przegrali u siebie z Pogonią Prudnik 98:100. Najwięcej punktów - 26 - zdobył dla wrocławian Marcin Pławucki. 23 "oczka" dołożył Jan Grzeliński. Lepszy był jednak Tomasz Prostak z Pogoni. Były zawodnik wrocławskiego klubu zdobył aż 34 punkty, a przede wszystkim to on okazał się być katem rywali w decydującym momencie. Co prawda Śląsk miał jeszcze szansę wyjść na prowadzenie albo doprowadzić do dogrywki, ale swoje rzuty spudłowali Dziewa i Grzeliński, a po złym podaniu Musiała piłkę przechwycił Bogdanowicz i było już po meczu.
Wrocławianie znów zagrali o podwójną stawkę, a porażka nieco oddaliła ich od upragnionej czołowej ósemki.
Śląsk Wrocław - Pogoń Prudnik 98:100 (30:27, 22:23, 18:21, 28:29).
Śląsk: Karol Kutta 2, Tomasz Żeleźniak 11, Marcin Pławucki 26, Jakub Musiał 12, Aleksander Dziewa 13, Mikołaj Ratajczak 0, Marcin Bluma 11, Mateusz Stawiak 0, Karol Michałek 0, Jan Grzeliński 23.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze