Reklama

Młody kandydat PiS odpowiada byłemu partyjnemu koledze: „Krzysiowi życzę więcej cierpliwości”

12/09/2018 08:40

Andrzej Kilijanek, młody działacz Prawa i Sprawiedliwości, który otwiera listę tej partii w okręgu numer 4 to zdaniem Krzysztofa Szczerby (byłego radnego tej formacji) jeden z „no-name’ów”, którzy z poparciem partii Jarosława Kaczyńskiego walczą o mandaty radnych miejskich. Kilijanek odpowiada, że choć nie bryluje w mediach, na rzecz Wrocławia działa od ponad 4 lat i przypomina swojemu koledze, że gdy ten startował w poprzednich wyborach też był początkującym politykiem.

Przypomnijmy, że Krzysztof Szczerba, który opuścił Prawo i Sprawiedliwość i przeszedł do klubu radnych Rafała Dutkiewicza, nie szczędzi krytyki pod adresem swojej poprzedniej partii. Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej mówił o słabych kadrach PiS oraz o tym, że partia wpisała na listy osoby, które nie mają większych osiągnięć poza lojalnością wobec Mirosławy Stachowiak-Rózeckiej.


Zdaniem byłego radnego PiS jedną z takich osób ma być Andrzej Kilijanek, który w wyborach startuje z pierwszego miejsca w okręgu nr 4 (Przedmieście Oławskie, Księże, Brochów, Bieńkowice, Jagodno, Wojszyce, Ołtaszyn, Krzyki-Partynice, Klecina, Oporów). – Jakie on ma osiągnięcia? Jeżeli się nie mylę to nigdy nie startował w jakichkolwiek wyborach, nawet do rady osiedla – komentował Szczerba. – Nie zgadam się na „kilijankizację” Wrocławia, na to, żeby ludzie bez doświadczenia, jak Andrzej Kilijanek rządzili Wrocławiem, tak jak nie zgadzam się na „miesiwizację” Polski i Wrocławia – grzmiał podczas poniedziałkowej konferencji.

Reklama


Kilijanek uważa, że jego były kolega partyjny zapomniał, że cztery lata temu, mając zaledwie 24 lata, kandydował do rady miejskiej jako początkujący polityk. – Krzysiu Szczerba się pogubił. Pamiętam, jak przychodziliśmy do Prawa i Sprawiedliwości ponad cztery lata temu. Wtedy on też nie miał żadnego przygotowania i doświadczenia. Wtedy to dla niego nie było żadnym problemem – mówi w rozmowie z tuWroclaw.com.


Andrzej Kilijanek przekonuje nas, że na arenie politycznej i społecznej aktywnie działa od 2014 roku. – Największą moją akcją była inicjatywa „Wrocławskie Referendum”. Wtedy koordynowałem prace. Nie wychodziłem na pierwszy plan, nie pokazywałem się w mediach, ale uważam to za mój atut. Zajmowałem się ciężką pracą, która teraz została doceniona – tłumaczy. – Nie pracuję w żadnej spółce skarbu państwa. Podążam swoją ścieżką kariery i swoim tempem, a Krzysiowi życzę więcej cierpliwości, bo tego mu zabrakło – mówi kandydat PiS na radnego miejskiego.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości