Do czwartku z wrocławskich autobusów i tramwajów mają zniknąć strefy buforowe wydzielone w związku z epidemią COVID-19. Przewoźnik tłumaczy, że decyzja taka zapadła w związku z poprawiającą się sytuacją epidemiczną w kraju. Dzięki likwidacji stref buforowych, zwiększy się ilość miejsca dla pasażerów.
– Liczymy, że udostępnienie miejsc na początku pojazdu, ułatwi trochę zachowanie dystansu społecznego, o którym mimo wszystko wciąż powinniśmy pamiętać – mówi prezes MPK Wrocław Krzysztof Balawejder. – Podkreślam jednak, że badania pokazują, iż transport publiczny jest i był bezpieczny. I zrobimy wszystko, by dalej taki pozostał. Bezpieczniejsi są także sami kierowcy i motorniczowie. Wielu z nich jest już zaszczepionych przeciwko COVID-19 – dodaje prezes.
Taśmy z tabliczkami „strefa wydzielona — zakaz wstępu” odgradzały pierwsze drzwi oraz siedzenia w bezpośrednim sąsiedztwie kabiny kierującego. W tramwajach dwukierunkowych – także na końcu pojazdu. Miejsca te w każdym z pojazdów zostaną udostępnione najpóźniej w czwartek.
Tego samego dnia zaczną z powrotem funkcjonować tzw. „gorące przyciski”, czyli mechanizm samodzielnego otwierania drzwi przez podróżnych chcących wsiąść lub wysiąść z pojazdu. Był on wyłączony właśnie z uwagi na potrzebę ograniczania kontaktu z powierzchniami dotykowymi.
Na wozach wciąż będą za to widoczne informacje o limitach liczby pasażerów. Te, zgodnie z obecnymi rządowymi regulacjami, wynoszą połowę sumy liczb siedzących i stojących w konkretnym pojeździe.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze