Reklama

Muzyczne podróże podczas Maja z Muzyką Dawną

28/05/2019 11:16

Podobnie jak rekonstrukcja zniszczonego kościoła, odtworzenie dawnego utworu muzycznego jest sporym wydarzeniem. Dlatego ważne są imprezy takie jak Maj z Muzyką Dawną. To w pewnym sensie muzyczna podróż w czasie i przestrzeni. Kto wie, być może utwory wykonywane podczas tego festiwalu wypełniają dusze słuchaczy historią, pasją i marzeniami.

– Określenie „muzyka dawna” to worek, do którego wrzucane są utwory powstające przez ponad tysiąc lat. Od świtu średniowiecza po początek XIX wieku. Jak jedną miarą traktować XII-wieczne pieśni maryjne, renesansowe niemieckie śpiewy żakowskie i sonaty Mozarta? Gdy dołożyć do tego dawną muzykę ludową, powstaje kompletny galimatias. A raczej wielobarwne uniwersum – napisał polski dziennikarz, Filip Łobodziński.


Z wielobarwnym muzycznym uniwersum stykają się uczestnicy Międzynarodowego Festiwalu Maj z Muzyką Dawną, który z jednej strony promuje muzykę średniowieczną, renesansową i barokową, a zarazem edukuje melomanów. – Chcemy zapoznać ich z tą muzyką – to magiczne podróże przez różne epoki – mówi Robert Chmielarczyk, dyrektor organizacyjny tego wydarzenia. Co ciekawe, to jedyne tego typu wydarzenie kulturalne w zachodniej Polsce, organizowane nieprzerwanie od 1992 r.

Reklama

Festiwal zajmuje się promowaniem muzyki dawnej – od średniowiecza do baroku – wykonywanej według autentycznych tabulatur i partytur na oryginałach, bądź kopiach instrumentów pochodzących z danej epoki. Każdego roku na to wydarzenie zapraszane są zarówno zespoły dziecięco-młodzieżowe, jak i studenckie, a także profesjonalni wykonawcy z kraju i zagranicy o dużym dorobku artystycznym.


– Koncerty odbywają się w miejscach historycznie związanych z prezentowaną muzyką, dzięki czemu melomani, podziwiając szczegóły architektoniczne i odkrywając muzyczne piękno epoki, mają możliwość odbycia swoistej podróży do przeszłości. Dzięki festiwalowi od ponad 20 lat, każdego maja, muzyka dawna rozbrzmiewa w historycznych przestrzeniach Wrocławia i Dolnego Śląska – można przeczytać w opisie wydarzenia.  

Reklama

Słuchając muzyki wykonywanej podczas Maja z Muzyką Dawną, „odlatywałem” do przeszłości – te utwory przypominały mi o minionych epokach, a także zarówno o momentach szczęśliwych, jak i tych  przepełnionych smutkiem czy melancholią.


Pierwszy z tegorocznych wrocławskich koncertów odbył się w sobotę, 11 maja, w Starym Ratuszu. W trakcie tego wydarzenia wykonany został premierowy program Jacka Kowalskiego i Klubu św. Ludwika. Był on poświęcony twórczości żyjącego w I połowie XIII wieku we Francji Tybalda IV z Szampanii, hrabiego Szampanii i królowi Nawarry, który nazywany był także Trubadurem. Tyblard napisał około 100 pieśni, z których zachowały się 62 utwory.

Reklama

– Są to pieśni, które traktują o Francji, o miłości, o życiu codziennym i przyrodzie, ale też o wyprawach krzyżowych – mówi Maciej Kieres, dyrektor artystyczny Maja z Muzyką Dawną. – Tybald był znakomitym poetą i pieśniarzem, a jako król Nawarry, sprawca nieszczęśliwej krucjaty z 1239 r., napisał szereg pieśni krucjatowych, z których najbardziej znana to „Panowie, słuchajcie!” – dodaje.


W trakcie tego koncertu naszła mnie refleksja, że muzyka bywa cmentarzem, zwłaszcza gdy jej tematem są wyprawy krzyżowe. I skrywa w sobie wiele niesamowitych historii!   

Reklama

W poniedziałek, 13 maja, w Oratorium Marianum odbył się koncert zespołu Capella de Ministrers zatytułowany „Światła i cienie hiszpańskiego baroku”, którym zachwycony był sam profesor Marek Dyżewski. Tego wieczoru wystąpili Delia Agúndez (sopranistka), Carles Magrane (dyrygent i viola da gamba) oraz Robert Cases (gitara i teorba). – Artyści chcieli pokazać kontrast między blaskami i bogactwem muzyki barokowej, a dość jeszcze skromną muzyką renesansu, bo tak postrzegano wtedy muzykę renesansową – była ona renesansem w porównaniu do średniowieczna. Dla ludzi baroku ten renesans był dość zgrzebny – mówi Maciej Kieres.


Na festiwal zaproszony został też Adżarski Państwowy Zespół Wokalny „Batumi”, który wystąpił z nowym programem, wykonując gruzińskie pieśni sakralne i tradycyjne od XII do XX wieku. Narodowy chór z Gruzji zagrał w 18-osobowym składzie podczas koncertu, który odbył się w kościele pw. św. Michała Archanioła przy ul. Prusa we Wrocławiu i został zrealizowany w ramach 28. Festiwal Maj z Muzyką Dawną oraz Polsko-Gruzińskiego Festiwalu Kultury.

Reklama

Koncert zgromadził ponad tysięczną publiczność, która nagrodziła zespół kilkuminutowymi owacjami na stojąco.


Wydarzenia mające miejsce w trakcie festiwalu Maj z Muzyką Dawną przypominają, że sens i sekret dobrej muzyki kryje się w tym, że wyraża ona to, czego nie da się wyrazić w słowach. W trakcie słuchania dawnej muzyki odnoszę wrażenie, jakbym znajdował się jednocześnie w dwóch czasach – w przeszłości i teraźniejszości. Za sprawą gruzińskich pieśni sakralnych i tradycyjnych przeniosłem się natomiast do Gruzji.

Reklama

W dawnej muzyce kryje się coś niesamowicie pięknego – coś, czego nie sposób opisać. Te utwory poruszają najczulsze i najbardziej delikatne struny ludzkiej duszy. Gdy ich słucham, włącza się we mnie automatycznie przycisk, budząc emocje i uczucia, które z utworu na utwór stają się coraz wyraźniejsze.


Podczas Maja z Muzyką Dawną doświadczyłem piękna muzyki, w którym spotykały się ze sobą rozpacz i radość, a także przeszłość i teraźniejszość. Być może łatwiej odnaleźć prawdę w muzyce, niż w filozoficznych dziełach.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości