Na teren osiedla Nowe Żerniki wjechał już ciężki sprzęt - powstaje tam infrastruktura drogowa i pierwsze budynki mieszkalne. - Jak ktoś liczy na domy z futra czy mchu, to się przeliczy. Tam ma się po prostu dobrze mieszkać - mówi Zbigniew Macków, wrocławski architekt i jeden z inicjatorów całego przedsięwzięcia.
Prace nad modelowym osiedlem Nowe Żerniki, nazywanym też WUWĄ 2 (w nawiązaniu do wystawy z 1929 roku) trwają już od kilku lat. Teraz wreszcie wizje projektantów zaczynają być wcielane w życie.
- Jesteśmy w szczególnym momencie, momencie, w którym architektowi przechodzą dreszcze po plecach. Bo teraz te wszystkie kreski, które stawialiśmy przez ostatnich kilka lat, zaczynają się materializować w formie ścian, stropów, chodników - mówi Zbigniew Macków, wrocławski architekt, kurator ds. architektury ESK 2016.
Domów z futra nie będzie, a miasto zbuduje drogi
Macków podkreśla, że na Nowych Żernikach nie będzie domów z futra czy mchu i paproci, jak na zakończonym niedawno EXPO.
O infrastrukturę techniczną i społeczną na Nowych Żernikach zadba miasto - trwa już budowa układu drogowego na całym osiedlu.
- Koordynujemy proces wykonawczy całego przedsięwzięcia, zaczynamy też stały monitoring projektu - od pierwszych prac koncepcyjnych w 2011 roku, przez to, co dzieje się teraz, a w przyszłości będziemy chcieli sprawdzić, jak żyje się mieszkańcom na Nowych Żernikach - tłumaczy Piotr Fokczyński, dyrektor wydziału architektury i budownictwa w magistracie.
Kooperatywy - zupełna nowość, na którą nie są gotowe banki
Jednym z elementem wyróżniających Nowe Żerniki mają stać się kooperatywy mieszkaniowe - właśnie rozstrzygnięto przetarg na trzecią taką kooperatywę.
- To nowość w Polsce - sąsiedzi znają się od samego początku, wspólnie budują swój nowy dom, dostosowują mieszkania do własnych potrzeby. To także relatywnie tańsze od kupowania mieszkania od dewelopera - podkreśla Karolina Woźniak, zajmującą się kooperatywami od strony urzędu miejskiego.
Woźniak przyznaje, że na tę nowość na rynku mieszkaniowym nie są jeszcze przygotowane banki. Stąd problemy z finansowaniem kooperatyw.
- Nie udało się póki co stworzyć produktu finansowego dla kooperatyw, czyli specjalnego kredytu na sfinansowanie budowy. Banki nie były tym zainteresowane, więc kooperatywy muszą sobie radzić w inny sposób - niektórzy finansują budowę ze środków własnych, inni negocjują z jednym z banków spółdzielczych specjalne warunki - tłumaczy Karolina Woźniak.
Deweloperów przybywa
Miastu udało się pozyskać już także kilku deweloperów, którzy na Nowych Żernikach zbudują mieszkania.
Jako pierwsze budowę rozpoczęło Osiedle Rodzinne, wkrótce powinny ruszyć także inwestycje Atalu, Vantage Development, Archicomu i Profit Development.
- Nie o interes tu chodzi, zafascynowała nas idea WUWY i próby nawiązania do tej wystawy. Chcemy, by nasze mieszkania były funkcjonalne i wygodne - tłumaczy Iwona Kowalska z Vantage Development.
Wtóruje jej Artur Smoleń z Profit Development.
- Decyzję o kupnie działki podjęliśmy ze względu na planowaną bogatą infrastrukturę wokół osiedla, a nie ze względu na atrakcyjność lokalizacji - przyznaje Smoleń.
Wizytówka ESK 2016?
Wedle wcześniejszych zapowiedzi, Nowe Żerniki miały być wizytówką rozpoczynających się w styczniu obchodów Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Tymczasem budowa dopiero startuje. Będzie kompromitacja?
- Tak naprawdę, ESK to był tylko pretekst, by zmusić się do wysiłku intelektualnego, żeby rozpocząć proces, dzięki któremu rozszerzy się świadomość mieszkańców. Że za takie same pieniądze można dostać dużo lepsze warunki do życia. Nie będzie żadnych fajerwerków, żadnego przecinania wstęgi. Budujemy mieszkania, w których będzie się dobrze mieszać, a nie na tle których będzie można się fotografować - tłumaczy Zbigniew Maćków.
W podobnym tonie wypowiada się Piotr Fokczyński.
- To nie jest wystawa, którą robimy na określoną datę otwarcia, po to aby przeciąć wstęgę w 2016 roku. To jest prawdziwy kawałek miasta, w którym będą żyli ludzie. Co oczywiście nie oznacza, że wielu efektów tego bezprecedensowego projektu nie zobaczymy w 2016, wręcz odwrotnie - zapewnia Fokczyński.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze