Sprawca wyrywał pokrzywdzonym torebki i uciekał. Łupem złodzieja padały przede wszystkim dokumenty i pieniądze. O dalszym losie podejrzanego zdecyduje teraz sąd. Za tego typu przestępstwa może mu grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.
- Do jednej z kradzieży doszło 22 stycznia w bramie przy pl. Legionów. W trakcie zdarzenia, po którym mężczyzna trafił w ręce policjantów, jego łupem padła torebka z gotówką w kwocie prawie 2 tysięcy złotych i dokumentami, które zabrano 86-letniej kobiecie. W wyniku podjętych czynności funkcjonariusze odzyskali wówczas w całości skradzione mienie. Wtedy okazało się, że rabuś ma na koncie trzy podobne czyny - wyjaśnia Wojciech Jabłoński z wrocławskiej policji.
Według policjantów, mężczyzna ten zainteresowany był przede wszystkim gotówką, bo jak tłumaczył, nie miał z czego żyć i „jakoś musiał zdobywać pieniądze”. Jak twierdził, dokumenty po takich przestępstwach wyrzucał.
Teraz o jego losie zdecyduje sąd. Zatrzymanemu za czyny, o które jest podejrzany może grozić kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze