Wrocławscy policjanci zatrzymali młodego mężczyznę podejrzanego o liczne włamania i kradzieże mienia. Jak ustalili funkcjonariusze podejrzany ma na swoim koncie, co najmniej 25 przestępstw na terenie miasta m.in. włamań do piwnic, kradzieży rowerów, elektronarzędzi oraz sprzętu AGD. Teraz za swoje czyny odpowie przed sądem. Grozi mu kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Funkcjonariusze z Komisariatu Policji Psie Pole we Wrocławiu zatrzymali młodego mężczyznę podejrzanego o włamania i kradzieże mienia. Zatrzymany to 18-letni mieszkaniec Wrocławia.
– Jak ustalili funkcjonariusze do zdarzeń doszło w okresie od lipca do września 2013 roku, głównie na terenie dzielnicy Psie Pole. Na bazie zgromadzonych materiałów policjanci udowodnili podejrzanemu na chwilę obecną 25 czynów karalnych m.in. kradzieży rowerów z klatek schodowych, z przed budynków mieszkalnych lub sklepów oraz włamań do piwnic i uszkodzeń mienia. Łupem mężczyzny oprócz rowerów padały także elektronarzędzia, sprzęt AGD oraz akcesoria samochodowe i przedmioty metalowe. Skradzione rzeczy sprzedawał przygodnie napotkanym osobom, a pieniądze przeznaczał na własne potrzeby – wymienia Łukasz Dutkowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
18-latek po zatrzymaniu trafił prosto do policyjnego aresztu. Po sprawdzeniu okazało się, że był już wcześniej karany za podobne przestępstwa. Realizując dalsze czynności w tej sprawie funkcjonariusze odzyskali już część skradzionego mienia. Obecnie policjanci nadal wyjaśniają szczegółowo wszystkie okoliczności tych spraw. Sprawdzają również czy zatrzymany dział sam.
– Teraz za czyny, o które jest podejrzany odpowie przed sądem. Przypomnijmy, że w świetle obowiązujących przepisów za kradzież grozi kara do 5, natomiast za włamanie i kradzież mienia nawet do 10 lat pozbawienia wolności – precyzują mundurowi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze