Cztery wrocławskie rady osiedli zostaną powołane bez wyborów. Do urn nie pójdą mieszkańcy Bieńkowic, Pawłowic, Świniar oraz Osobowic-Rędzina, a także części kilku innych wrocławskich osiedli. To okręgi, w których zgłosiło się dokładnie tylu chętnych, ile jest mandatów, wobec czego radni zostaną powołani bez głosowania.
Wybory do wrocławskich rad osiedli, zaplanowane są na 17 października. Wiadomo już jednak, że głosowanie nie zostanie przeprowadzone na 4 z 48 osiedli.
Chodzi o Bieńkowice, Pawłowice, Świniary i osiedle Osobowice-Rędzin, gdzie zgłosiło się dokładnie tylu kandydatów, ile jest miejsc w radzie osiedla. W takim przypadku miejska ordynacja pozwala ukonstytuować radę bez głosowania mieszkańców, powołując na stanowiska wszystkie osoby, które zgłosiły chęć kandydowania.
Wyborów nie będzie też w wybranych okręgach na kilku innych osiedlach. Na Hubach jeszcze przed dniem wyborów obsadzonych jest łącznie aż 10 z 15 mandatów. Tam mieszkańcy wybiorą jedynie kandydatów z jednego z trzech okręgów, gdzie na 5 miejsc jest chętnych 8 osób.
Na Powstańców Śląskich wybory odbędą się tylko w połowie okręgów. 10 kandydatów ma już zapewnione miejsce w 21-osobowej radzie, bo w ich okręgach nie było więcej chętnych.
Wyborów nie będzie też w jednym z dwóch okręgów Muchoboru Małego. Tam o mandat w 15-osobowej radzie nie musi się już martwić 6 osób. Podobnie na Praczach Odrzańskich, gdzie radnymi bez wyborów zostanie 5 osób.
Z kolei na Starym Mieście o mandat nie musi martwić się już trójka z 15 kandydatów, która zamierzała wystartować w jednym z czterech okręgów. W pozostałych trzech częściach osiedla głosowanie się odbędzie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze