W środowe popołudnie na ruchliwej drodze wylotowej z Wrocławia motocyklista potrącił dwóch rowerzystów. W zdarzeniu nie było jednak winy kierowcy motocykla, bo to cykliści wykazali się wyjątkowym brakiem wyobraźni i odpowiedzialności - przechodzili w niedozwolonym miejscu przez sześciopasmową jezdnię.
Rowerzyści chcieli przedostać się z jednej strony ulicy Krzywoustego na drugą, a za miejsce przeprawy wybrali sobie bardzo ruchliwy, sześciopasmowy odcinek drogi, tuż za Centrum Handlowym Korona. Ta próba im się nie powiodła, zostali potrąceni przez motocyklistę na jezdni w kierunku Warszawy.
- Dwie lub trzy osoby przechodziły z rowerami przez jezdnię w niedozwolonym miejscu i o ile samochody się zatrzymały, o tyle motocyklista nie wyhamował - relacjonuje asp. szt. Łukasz Dutkowiak z wrocławskiej policji. Po potrąceniu rowerzyści zebrali się z jezdni i... uciekli z miejsca zdarzenia. - Zabezpieczyliśmy rowery i teraz będziemy prowadzić czynności wyjaśniające w tej sprawie. Po ustaleniu tożsamości rowerzystów zostanie skierowany do sądu wniosek o ukaranie ich za stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu - dodaje asp. szt. Dutkowiak.
Zachowanie rowerzystów było skrajnie nieodpowiedzialne, ale na szczeście nic poważniejszego nikomu się nie stało.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze