Od czwartku na osiedlu TBS we wrocławskiej Leśnicy pracują specjalne, mocne pompy dzięki którym wybudowane jesienią ubiegłego roku budynki mają nie stanąć w wodzie tak, jak miało to miejsce podczas gwałltownej ulewy przed miesiącem. Przed wejściami do bloków pojawiają się pierwsze worki z piaskiem.
Nowe osiedle TBS na wrocławskiej Leśnicy było jednym z miejsc, które najbardziej ucierpiały podczas sierpniowej ulewy we Wrocławiu. Przed miesiącem pod wodą znalazły się klatki schodowe, piwnice, wózkownie i parking. Gdy otwierano osiedle jesienią ubiegłego roku, miasto zachwalało że pod osiedlem powstał system, który miał sprawić że woda deszczowa "będzie zatrzymywana pod powierzchnią osiedla i stopniowo odprowadzana do rzeki".
KLIKNIJ I ZOBACZ ZDJĘCIA JAK OSIEDLE BYŁO ZALANE W SIERPNIU I JAK WYGLĄDA JEGO OBRONA DZISIAJ
Szybko okazało się, że ten nowoczesny system nie radzi sobie z dużymi opadami. Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk przyznał w piątek rano, że podziemny zbiornik pod budynkami przy Dolnobrzeskiej jest już pełny. - MPWiK uruchomiło mniejszą pompę, która na bieżąco odpompowuje wodę z kolektora burzowego do rowu melioracyjnego - przekazał prezydent.
Jak poinformował wiceprezes MPWiK Przemysław Gałecki, w razie potrzeby miejskie pompy są w stanie odpompować z osiedla 100 litrów wody na sekundę.
ZOBACZ: Ulewy we Wrocławiu - aktualizowana na bieżąco relacja na żywo
Czytaj także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze