W dramatycznej interwencji uczestniczyli strażnicy miejscy. To ich działania uratowały na jednym z przejazdów kolejowych we Wrocławiu kobietę, która swoim samochodem wjechała wprost pod nadjeżdżający pociąg.
Wszystko działo się w miniony wtorek, około godziny 18.30, na ulicy Konduktorskiej we Wrocławiu. To tam patrol strażników miejskich uczestniczył w niecodziennym zdarzeniu.
- Kobieta kierująca samochodem marki Audi, z niewiadomej przyczyny, nie zareagowała na czerwone światła oraz opuszczającą się zaporę i wjechała na przejazd kolejowy. Opuszczona rogatka z drugiej strony uniemożliwiła jej przejechanie, samochód znalazł się pomiędzy zamkniętymi zaporami kolejowymi - relacjonują funkcjonariusze.
- W tym momencie strażnicy zauważyli nadjeżdżający pociąg. Szybko podbiegli do stojącego bezpośrednio przy torach pojazdu, byli pewni, że kierującej coś się stało, chcieli szybko przepchać samochód z zagrożonego miejsca. Pociąg był coraz bliżej i w każdej chwili mogło dojść do tragedii - opowiadają mundurowi.
Po chwili, strażnicy usłyszeli odgłos gwałtownego hamowania pociągu. Tym razem nie doszło do tragedii. Maszynista zdążył wyhamować, a kobieta wycofała samochód z torów. Teraz policjanci ocenią czy ukarać niefrasobliwą kobietę mandatem. Ta tłumaczyła, że po prostu się zamyśliła.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze