Reklama

Obowiązkowe OC dla właścicieli psów? Agresywne czworonogi atakują coraz częściej i dolnośląski poseł domaga się zmiany prawa

02/11/2025 15:13

W ubiegłym roku odnotowano około 35 tysięcy ataków psów na ludzi i inne zwierzęta. W innych krajach już dawno wprowadzono obowiązkowe ubezpieczenia OC czy obowiązek stosowania kagańca i krótkiej smyczy. Rząd nie wyklucza zmian począwszy od weryfikacji listy psów uznawanych za niebezpieczne, a jako pierwszy kandydat do dopisania wymieniany jest amstaff.


Które rasy są niebezpieczne

Na liście ras psów uznawanych w Polsce za niebezpieczne znajduje się obecnie 11 ras: amerykański pit bull terrier, buldog amerykański, dog argentyński, pies z Majorki (Perro de Presa Mallorquin), pies kanaryjski (Perro de Presa Canario), tosa inu, rottweiler, akbash dog, anatolian karabash, moskiewski stróżujący i owczarek kaukaski.

ZOBACZ JAK WYGLĄDAJĄ PSY NIEBEZPIECZNYCH RAS

- W ostatnich miesiącach w Polsce dochodzi do wielu poważnych incydentów z udziałem psów należących do tzw. ras agresywnych bądź w typie tych ras – napisał Grzegorz Macko, poseł z Dolnego Śląska, w interpelacji do ministra spraw wewnętrznych i  administracji. - Najbardziej tragiczne przypadki odnotowywane są w mediach ogólnopolskich, jednak każdego dnia mają miejsce liczne zdarzenia związane z atakami na dzieci, dorosłych i inne zwierzęta domowe. Dostępne dane mówią nawet o 35 tysiącach zdarzeń tego typu w skali kraju w 2024 roku. Skala problemu budzi niepokój społeczeństwa oraz pytania o skuteczność obecnie obowiązujących przepisów w tym zakresie.

Reklama

Poseł zauważył, choć istnieje wykaz ras psów uznawanych za agresywne, to praktyka pokazuje, że przepisy te są w ograniczonym zakresie egzekwowane, w przypadku mieszańców i psów „w typie rasy” pojawiają się problemy dowodowe i interpretacyjne i brakuje skutecznego systemu licencjonowania i weryfikacji właścicieli.

Dodaje też, że w wielu państwach europejskich funkcjonują bardziej rozbudowane rozwiązania prawne, obejmujące m.in. obowiązkowe ubezpieczenia OC czy obowiązek stosowania kagańca i krótkiej smyczy w przestrzeni publicznej. I pyta czy rząd zamierza w Polsce wprowadzić podobne restrykcje.

Reklama

Kynolodzy chcą zmian

Resort zwrócił się o opinię do Związku Kynologicznego w Polsce. Związek odpowiedział, że na pewno potrzebne są dokładniejsze regulacje, które wprowadzą dokładniejszy nadzór na  hodowlami zajmujących się takimi rasami oraz zapobiegną dowolnym interpretacją uznania rasy. Która na przykład uniemożliwi, że ktoś pitbullowi wpisze w rubrykę rasa: amstaff, którego nie ma na takiej liście.

Pytanie jak długo. Ponieważ już wcześniej do ministerstwa wpłynął wniosek, by i amstaff został wpisany na ową listę. I zupełnie niedawno został ponowiony

Reklama

Ministerstwo odpisało też posłowi: „Należy zauważyć, że każdy pies może zachować się agresywnie. Stąd też oprócz rozwiązań prawnych, kluczową rolę w walce z tym negatywnym zjawiskiem odgrywa prawidłowe wychowanie i socjalizacja psów oraz dbałość o ich dobrostan– bez względu na rasę. Nie można także zapominać o edukacji skierowanej m.in. do właścicieli zwierząt oraz podnoszeniu świadomości społecznej odnośnie do uregulowań prawnych w powyższym zakresie”.

Groźne kundelki

Powyższe stwierdzenie nie jest bezpodstawne,  polskie badania wykazały, że mieszańce były sprawcami  41 proc. pogryzień, a owczarki niemieckie – 21 proc. Rozkład ten świadczy raczej o popularności tych właśnie psów, a nie ich niebezpiecznych predyspozycjach.

Reklama

Do tego dochodzą uwagi specjalistów. - Lista psów uznanych za agresywne nie ma sensu, ponieważ każdy pies jest w stanie zrobić krzywdę i każdy może być  ułożony – uważa  jeden z trenerów psów cytowany przez portal prawo.pl, który zajął się kwestiami prawnymi owej listy ras niebezpiecznych.

Tylko, że nie wszyscy są podobnego zdania.

- Mam osiem owczarków kaukaskich. To nie są miłe pieski, jeśli idzie o kontakty socjalne z obcymi ludźmi – uważa Małgorzata Kozłowska-Karbowniczek, behawiorystka i prezes Stowarzyszenia Serce z Kaukazu, cytowana również przez wspomniany portal. - Do naszego stowarzyszenia ratującego te rasy trafiają psy, które mają na swoim koncie pogryzienia spowodowane tym, że właściciele nie uzyskali pozwolenia, albo utrzymywali je w warunkach, które stwarzają zagrożenie dla społeczeństwa - np. mają lichy płot. Likwidacja listy psów agresywnych nie jest dobrym pomysłem.

Reklama

Na końcu jest kodeks

Natomiast zarówno specjaliści jak ministerstwo przypomina, że gdy toczy się powyższa dyskusja i zanim nastąpią zmiany, to ostatecznie sprawy pogryzień przez psa reguluje art. 77 kodeksu wykroczeń. Stanowi on, że kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/11/2025 14:27
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Forest 2025-11-02 16:58:22


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    karpiu 2025-11-02 20:18:35


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Maciula_Breslau 2025-11-02 22:57:45


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości