Wrocławscy policjanci zatrzymali dwie osoby podejrzane o kradzież pieniędzy i telefonu komórkowego. Poszkodowany dopiero po pewnym czasie zorientował się, że przechodząca koło niego kobieta skradła mu portfel. Zatrzymani trafili do policyjnego aresztu.
Jak doszło do kradzieży? Wszystko wydarzyło się w nocy z niedzieli na poniedziałek około godziny 2. Wtedy na służby zadzwonił mężczyzna znajdujący się na placu Solnym i zgłosił stratę pieniędzy.
– Kobieta na chwilę odwróciła jego uwagę. Dotknęła go jak opisywał zgłaszający i szybko się oddaliła. Mężczyzna dopiero po chwili zorientował się, że nie ma przy sobie portfela, w którym było kilkaset złotych oraz dolary amerykańskie. Wówczas zadzwonił na policję – relacjonuje sprawę Krzysztof Zaporowski z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Policjanci po uzyskaniu rysopisu sprawców natychmiast rozpoczęli sprawdzać okoliczny teren, kierując się w stronę dworca kolejowego. W pewnym momencie na wysokości ulicy Peronowej zauważyli opisywane osoby. Funkcjonariusze zatrzymali 20-letnią kobietę oraz 25-letniego mężczyznę, podejrzewanych o ten czyn.
Podczas przeszukania policjanci ujawnili skradzione mężczyźnie rzeczy oraz telefon komórkowy, który jak się okazało został skradziony na ulicy Świdnickiej. Oboje trafili do policyjnego aresztu. Za kradzież grozi kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze