Brutalny atak na pracowników Szpitalnego Oddziału Ratunkowego! Agresywny pacjent ranił dziewięciu lekarzy i ratowników i zniszczył szpitalny sprzęt.
Mężczyzna trafił do szpitala w piątek w środku nocy. Znaleziono go na drodze. Gdy przyjechało do niego pogotowie, już był agresywny i skrajnie pobudzony. Jak przekazała policja, nie był w stanie sensownie odpowiadać na pytania. Nie wiedział nawet, gdzie jest. Wezwano pogotowie. Wtedy agresor wpadł w szał. Zaczął kopać radiowóz, wyrywać się. Stanowczo odmawiał przyjęcia pomocy. Policjanci obezwładnili go i przypięli pasami w karetce. Mężczyznę udało się wreszcie dowieźć do szpitala. Lekarze chcieli go zbadać. Zdjęli więc pasy.
Wtedy zaczęło się najgorsze. Pacjent zaatakował ratowników i lekarzy i niszczył sprzęt. Obezwładnili go dopiero inni pracownicy i szpitalna ochrona. Rannych zostało łącznie aż 9 osób.
- Z najwyższym oburzeniem informujemy o skandalicznym i bulwersującym incydencie, do którego doszło w piątek - oświadczył dziś rano Maciej Leszkowicz dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy, w którym doszło do tych mrożących krew w żyłach scen. - Wszystkim poszkodowanym pracownikom zapewniliśmy pełną opiekę medyczną, psychologiczną oraz prawną. Bezpieczeństwo i zdrowie naszych pracowników są dla nas priorytetem - podkreślił.
Policja zapewniła, że po tym zdarzeniu SOR i szpital w Legnicy zostaną objęta szczególnymi działaniami, które uniemożliwią podobne sytuacje w przyszłości.
- Podkreślamy z całą stanowczością: atak na lekarzy, pielęgniarki i ratowników medycznych jest atakiem na cały system ochrony zdrowia i na każdego pacjenta, który może znaleźć się w potrzebie! Nie pozwolimy na to, aby osoby niosące z oddaniem pomoc były narażone na jakąkolwiek przemoc! Należy przy tym podkreślić, że pracownicy SOR są funkcjonariuszami publicznymi, a za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego grożą, zgodnie z postanowieniami Kodeksu Karnego, stosowne kary. Szpital zamierza domagać się najsurowszego ukarania sprawcy i będzie aktywnie uczestniczył w postępowaniu prawnym jako oskarżyciel posiłkowy - zapowiedział dyrektor szpitala.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze