Wiecie, że na przystankach nie wolno palić, ale czy wiecie gdzie się zaczyna a gdzie kończy przystanek? Wrocławscy strażnicy miejscy nie są tego pewni – dlatego poprosili radnych o dokładną definicję. A co na to radni? Zastanawiają się, czy sprawa nie jest na tyle poważna, że definiowaniem powinien zajmować się Sejm.
Od momentu obowiązywania bezwzględnego zakazu wrocławscy strażnicy miejscy nałożyli do tej pory za palenie w miejscach publicznych 6 mandatów na kwotę tysiąca złotych. Jednak na przystankach ścigali tylko tych, którzy stali pod wiatą z papierosem w ustach.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze