W sobotę w Przejściu Garncarskim członkinie Zarządu Krajowego Razem - Katarzyna Paprota i Marcelina Zawisza - przypomniały historię partii oraz omówiły plany na okres powyborczy. Działaczki i działacze Razem z Dolnego Śląska przedstawili m.in. działania, jakie podejmują, by przeciwstawić się skandalicznym aktom nienawiści organizowanym przez skrajną prawicę we Wrocławiu oraz odnieśli się do problemów, z którymi mieszkańcy regionu borykają się na co dzień: mieszkalnictwa i transportu publicznego.
Marcelina Zawisza podkreśliła, że celem partii jest wprowadzenie do debaty publicznej pomijanych kwestii. – Niestety przez ostatnie 25 lat edukacja polityczna i społeczna były na bardzo niskim poziomie. Będziemy poruszać kwestie takie jak kwestie systemu podatkowego, praw pracowniczych czy mieszkaniowe – mówiła.
Zwróciła również uwagę na dynamiczny rozwój struktur regionalnych. – Do partii po wyborach zapisało się 4 tysiące osób, to są kolejne 4 tysiące osób w budowaniu wiarygodnej, rzetelnej lewicy, która będzie stawała w obronie ludzkiej pracy. Będziemy się organizować i bronić w zależności od tego, jakie formy będą przyjmowały propozycje PiS.
Odnosząc się do ostatnich działań skrajnej prawicy, rzecznik okręgu wrocławskiego Razem - Makary Gołosz - przypomniał, że okręg wrocławski partii złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury i zapowiedział złożenie oficjalnego zapytania do władz miasta, dlaczego pozwoliły na taki przebieg manifestacji.
– Stali tam policjanci, powinni przerwać tę manifestację, powinni ją rozwiązać. To, że nie zostały wykonane żadne ruchy, jest po prostu skandaliczne – tłumaczyła Marcelina Zawisza.
Tomasz Szczytyński zwrócił uwagę na niedowład komunikacji regionalnej, zwłaszcza jeśli chodzi o połączenia pomiędzy mniejszymi miastami regionu. – Przejazd z Legnicy do Głogowa pociągiem jest praktycznie niemożliwy. Przypomnę, że Lubin, Legnica i Głogów to trzy najważniejsze miasta Legnicko-Głogowskiego Okręgu Miedziowego – mówił.
Postulował inwestowanie w zbiorowy transport publiczny. – Nie chcemy dopuścić do tego, żeby transport publiczny polegał na tym, że oddaje się go prywatnym firmom, które oferują bardzo niskiej jakości usługi – powiedział.
Dr Iwo Augustyński zwrócił uwagę na sprzeczności polityki mieszkaniowej prowadzonej przez miasto, które buduje około 50 mieszkań socjalnych rocznie, co jest bardzo niewielką ilością, a jednocześnie likwiduje 1300 mieszkań komunalnych.
– Kłóci się to z celami miasta, do którego przybywa coraz więcej osób i coraz więcej ma problemy z mieszkaniami”. Dodatkowym problemem jest brak kontroli nad prywatnymi deweloperami. Przykładem są osiedla na Jagodnie, czy w innych lokalizacjach podmiejskich, które nie mają żadnej komunikacji z centrum miasta – zaznaczał Augustyński.
– Propozycja Partii Razem jest taka, że gminy powinny znacznie zwiększyć wydatki na budownictwo mieszkaniowe przy wsparciu budżetu centralnego, żeby mieszkania finansowane z budżetu miasta stanowiły znaczny odsetek mieszkań dostępnych pod wynajem w mieście – dodawali działacze na zakończenie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze