Śląsk Wrocław zremisował z Koroną Kielce 1:1 w spotkaniu 19. kolejki Lotto Ekstraklasy. Z jednej strony wrocławianie przedłużyli serię meczów bez wygranej u siebie, z drugiej jednak przerwali passę pięciu porażek z rzędu. - Nie jesteśmy zadowoleni z tego wyniku, bo na swoim stadionie trzeba wygrywać - komentuje szkoleniowiec WKS-u Paweł Barylski.
Paweł Barylski: Staraliśmy się jak najlepiej przygotować zespół, by zdobyć w niedzielę punkty. W pierwszej połowie byliśmy dobrze zorganizowani. Zagęściliśmy środek pola, przez co Korona nie zdołała nam zagrozić. Jeżeli chodzi o drugą połowę: nie widziałem powtórki sytuacji, więc nie wypowiem się na temat czerwonej kartki dla Djorde Cotry, czy była zasłużona, czy nie. Tak się zdarza w piłce, jednak zespół zareagował dobrze. Oczywiście Korona dochodziła do sytuacji, ale nie były to sytuacje klarowne. Stracona bramka to był stały fragment i piłka spadła po dośrodkowaniu tam, gdzie powinien znajdować się jeszcze jeden nasz zawodnik.
Nie jesteśmy zadowoleni z tego wyniku, bo na swoim stadionie trzeba wygrywać. Jednak doświadczeni trenerzy, z którymi współpracowałem, mówili: "aby wygrywać, najpierw trzeba zacząć punktować".
Zmiana kapitana drużyny to moja decyzja. Odbyłem rozmowę z Piotrem Celebanem i więcej komentarzy w tej sprawie z mojej strony nie będzie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze