Po tym, jak Śląsk Wrocław zremisował w sobotę z Lechem Poznań, piłkarze i trener WSK-u wyszli do kibiców, czekających przed bramami Stadionu Wrocław. Był to mecz bez publiczności.
W ubiegłym tygodniu wojewoda dolnośląski zamknął Stadion Wrocław dla publiczności z uwagi na bezpeczeństwo. Powodem tej decyzji były "nielegalne pokazy pirotechniczne" kibiców Śląska i Legii na meczu, rozegranym we Wrocławiu w niedzielę, 8 grudnia. Kibice wejdą na Stadion wiosną, jeżeli pozwolą na to wyniki audytu.
W sobotę, 14 grudnia, Śląsk zagrał z Lechem Poznań na pustym Stadionie Wrocław. Kibice zgromadzili się przed bramami areny od strony ul. Królewieckiej. Po meczu piłkarze WKS-u i ich trener, Vítězslav Lavička, wyszli im na spotkanie. Przywitali się z nimi i uścisnęli im dłonie. Kibice zapewnili drużynę, że nie zostawią jej, cokolwiek by się działo i będą przychodzić przed bramy Stadionu podczas każdego meczu bez widzów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze