Kilkaset ewakuowanych osób, wstrzymany ruch lotniczy, opóźnione odloty - to efekt anonimowego telefonu informującego o podłożeniu bomby na wrocławskim lotnisku. Policja szukała ładunku wybuchowego, na miejscu była też straż pożarna i pogotowie. Akcja zakończyła się około godz. 18 - bomby nie znaleziono.
Alarm bombowy na wrocławskim lotnisku ogłoszono w poniedziałek po południu (około godz. 16.30), po anonimowym telefonie na numer 112.
Z terminalu ewakuowano kilkuset pasażerów i pracowników, zamknięty był również pas startowy i parking przed portem lotniczym.
Na miejscu byli policyjni antyterroryści, strażacy i lekarze pogotowia ratunkowego. Z powodu ewakuacji wstrzymano ruch lotniczy, samoloty, które miały wylecieć około godziny 17 wystartują z opóźnieniem.
- Opóźnione są loty z Wrocławia do: Frankfurtu (LO 365), Chanii (FR 8938), Monachium (LO 385), Gdańska (K2 128) i Warszawy (LO 3848). Przewidujemy, że sytuacja unormuje się po godz. 18.30 - informują przedstawiciele lotniska.
Przeszukiwanie obiektu zakończyło się około godz. 18. Bomby nie znaleziono.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze