Piłkarze Śląska Wrocław w poniedziałek będą walczyć o ligowe punkty w Sosnowcu z miejscowym Zagłębiem. I chociaż w ostatnim czasie nie prezentują się najlepiej, zwłaszcza brakuje wyników, to i tak będą faworytem w potyczce z beniaminkiem Lotto Ekstraklasy.
Wrocławianie rozpoczęli sezon z wysokiego "C" - od zwycięstwa 3:1 z Cracovią. W następnej kolejce podopieczni Tadeusza Pawłowskiego po niezłym meczu zremisowali z Lechią Gdańsk 1:1, a w kolejnym strzelili cztery gole Lechowi Poznań, ale wszystkie ze spalonych i ostatecznie mimo niezłej gry przegrali 0:1. Niestety, w spotkaniach z Koroną Kielce i Pogonią Szczecin Śląskowi udało się wywalczyć zaledwie jedno "oczko", a gra była daleka od doskonałej. Po pięciu kolejkach WKS ma na swoim koncie pięć punktów, a teraz mierzy się z zespołem teoretycznie jeszcze słabszym, bo Zagłębie w pierwszych kolejkach zgromadziło zaledwie trzy "oczka" (wygrana 3:0 z Pogonią Szczecin).
- Nie chciałbym, żeby trenerzy przeciwnika za dużo się o nas dowiadywali z konferencji prasowych - żartował przed meczem z Zagłębiem szkoleniowiec WKS-u Tadeusz Pawłowski. - Spodziewam się gry takiej, jak z Pogonią. Zagłębie zagra z kontry, przyjście Pawłowskiego wzmocniło ten zespół, ale to może być mecz taktyki, gdzie Zagłębie będzie czekało na kontrę - tak zresztą wypunktowało Pogoń. Musimy przyspieszyć naszą grę na tyle, by rywal nie mógł się zorganizować - dodał.
Opróćz wspomnianego Szymona Pawłowskiego, który już niejednokrotnie udowadniał, że potrafi być bardzo groźny, mocnym punktem Zagłębia jest były zawodnik Śląska - Adam Kokoszka. Po kontuzji władze WKS-u nie przedłużyły kontraktu z zawodnikiem, więc ten obrał kierunek na Sosnowiec i radzi tam sobie całkiem nieźle. Z pewnością należy także uważać na Konrada Wrzesińskiego, obrońcę, który z trzema golami jest najskuteczniejszym zawodnikiem Zagłębia.
W Śląsku natomiast znów możemy spodziewać się pewnych zmian, zwłaszcza w ofensywie. Na pewno w meczowej osiemnastce nie znajdzie się Daniel Szczepan (kontuzja ścięgna Achillesa), wykluczony jest także występ Łukasza Brozia i Djordje Cotry, ale gotowi do gry są za to Augusto i Igors Tarasovs. W poprzednim meczu szansę gry od pierwszych minut otrzymał Arkadiusz Piech, ale nie strzelił bramki, więc bardzo możliwe, że tym razem od pierwszych minut zagra Marcin Robak.
Początek meczu Zagłębia Sosnowiec ze Śląskiem Wrocław w poniedziałek - 27 sierpnia - o godzinie 18.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze