Już na wstępie uspokajamy. Za wybuchem nie stoją terroryści, ale sami policjanci. Na poligonie wojskowym w Rakowie koło Wrocławia ćwiczyli, jak reagować na akty terroru. Częścią zajęć była obserwacja kontrolowanych wybuchów, po nich funkcjonariusze uczyli się zabezpieczania śladów i zasad obchodzenia się z materiałami wybuchowymi.
Celem szkolenia było uzyskanie wiedzy specjalistycznej z zakresu prowadzenia oględzin miejsca zdarzenia z użyciem materiałów wybuchowych w ramach tak zwanego „śledztwa powybuchowego”. Ponadto doskonalono podział zadań w ramach czynności realizowanych przez poszczególne służby, jak również podział dowodzenia i odpowiedzialności. Szkolono się także z zakresu profilaktyki i bezpieczeństwa w kontekście zagrożeń związanych z improwizowanymi urządzeniami wybuchowymi, na miejscu ich ujawnienia. Utrwalano także wiedzę związaną z prawidłowym zabezpieczeniem śladów i dowodów dotyczących materiałów wybuchowych oraz przestrzegania zasad obchodzenia się z materiałami niebezpiecznymi - wylicza Centralne Biuro Śledcze Policji, które organizowało wrocławskie szkolenie.
Wzięło w nim udział blisko 100 funkcjonariuszy CBŚP z Wrocławia, Opola, Białegostoku i Kielc oraz z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, a także z Wydziału do Zwalczania Aktów Terroru CBŚP.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze