Reklama

Podtrzymać serię i podbić Siedlce. Kolejny ważny mecz koszykarskiego Śląska [ZAPOWIEDŹ]

25/02/2018 03:02

Zaledwie tydzień po wyjeździe do Kołobrzegu, koszykarze Śląska Wrocław ruszają w kolejną daleką podróż - tym razem do Siedlec. SKK zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, ale na własnym parkiecie nigdy tanio skóry nie sprzedaje. Początek meczu w niedzielę (25 lutego) o godzinie 14.

Drużyna SKK gra w tym sezonie falami. Sezon zaczęła od dziewięciu porażek i na pierwsze zwycięstwo czekała aż do połowy listopada. Następnie przyszedł okres świetnej gry, podczas którego podopieczni Michała Spychały wygrali aż sześć z ośmiu kolejnych spotkań. W nowym roku powróciły jednak problemy ze zdobywaniem punktów. Siedlczanie przegrali siedem ostatnich meczów i wszystko wskazuje na to, że czeka ich ciężka walka o utrzymanie. Mimo to hala SKK nie była do tej pory szczęśliwa dla drużyn walczących o play-offy. Przegrywały tutaj Enea Astoria Bydgoszcz, Siarka Tarnobrzeg i Pogoń Prudnik. Ogólnie rzecz biorąc żadnej drużynie punkty w Siedlcach nie przyszły łatwo. Tylko Jamalex Polonia Leszno i Sokół Łańcut wygrywały tu wyżej niż 10 punktami, a Spójnia Stargard i R8 Basket Kraków wyszarpały zwycięstwa dopiero w końcówce.


- Hala w Siedlcach faktycznie jest dużym atutem gospodarzy. Specyfiką porównałbym ją do "Kosynierki". W obu tych miejscach, gdy drużyna jest na fali, nawet nieliczna grupa kibiców potrafi zrobić spory hałas. Osobiście najmilej wspominam grupę dzieciaków z niepublicznej szkoły Aleksander, która zawsze towarzyszyła nam na meczach. Niezależnie od wydarzeń na parkiecie, uczniowie zawsze zdzierali gardła na trybunach - wspomina Marcin Pławucki, który w poprzednim sezonie grał w barwach SKK. "Spławik" przez większą część obecnych rozgrywek był wykorzystywany przez trenera Hyżego głównie w rotacji, ale w ostatnich tygodniach odgrywa coraz większą rolę w drużynie. W meczu z Biofarmem rzucił aż 31 punktów!

Reklama

Największymi atutami najbliższego rywala WKS-u są rzuty za trzy punkty oraz dobra gra pod koszem. Siedlczanie zza łuku trafiają średnio niemal dziewięć razy na mecz. Z kolei w zbiórkach mają czwarty wynik w całej lidze (39,8 zb/mecz), lecz ten element gry na pewno nie spędza snu z powiek trenera Hyżego. Najczęściej na zapleczu ekstraklasy piłki zbiera bowiem Śląsk - średnio aż 41,6 zbiórki w każdym spotkaniu. Pod względem indywidualnym SKK ma trzech liderów. Środkowy Rafał Król i rzucający Rafał Sobiło to siła doświadczenia ekipy z Siedlec. Obaj grają na zapleczu ekstraklasy od kilku lat i w tym sezonie utrzymują dobrą formę z poprzednich rozgrywek. Z kolei 22-letni Bartosz Wróbel do Siedlec trafił po bardzo dobrym sezonie w barwach AZS AGH Kraków.


Wydaje się jednak, że wrocławianie mają patent na drużynę Michała Spychały. SKK w hali AWF-u zaliczyło najwyższą porażkę w sezonie. Podopieczni Radosława Hyżego wygrali wówczas 84:63, a do zwycięstwa poprowadzili ich Aleksander Dziewa i Adrian Mroczek-Truskowski. Kapitan Śląska wrócił do gry w środowym spotkaniu z Biofarmem Basket Poznań - wcześniej pauzował przez blisko miesiąc z powodu kontuzji. Zwycięstwo z poznanianami pozwoliło wrocławianom utrzymać 8. miejsce w tabeli z bilansem 11-14. Na plecach wciąż czują jednak oddech Siarki Tarnobrzeg (11-14) i Enea Astorii Bydgoszcz (11-13). Tylko zwycięstwo w Siedlcach zagwarantuje więc Śląskowi utrzymanie obecnej pozycji.

Reklama

- W pierwszym spotkaniu z SKK długo graliśmy kosz za kosz i dopiero w trzeciej kwarcie udało nam się odskoczyć. Rafał Sobiło złapał wtedy kontuzję i musiał opuścić boisko, a siedlczanie nie wrócili już do meczu. Teraz kluczem do zwycięstwa będzie to, co trenujemy cały czas - podkręcanie tempa gry i agresywna obrona. Po powrocie "Mroka" znów mamy bardzo szeroki skład. Jeśli każdy da z siebie wszystko i będziemy dobrze współpracować po obu stronach parkietu to o końcowy wynik jestem spokojny - dodaje Pławucki.


Ostatnie tygodnie jasno pokazują, która drużyna znajduje się w lepszej formie i będzie faworytem niedzielnego meczu. Podopieczni Radosława Hyżego nie mogą jednak zlekceważyć rywala. Zawodnicy SKK już nieraz w tym sezonie pokazali, że potrafią wygrywać u siebie i mogą napsuć krwi każdej drużynie w lidze. Początek spotkania w Siedlcach o godzinie 14.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości