Żerniki Wielkie to maleńka wioska w gminie Żórawina, która słynie głównie z tego, że znajduje się tu Zakład Doświadczalny Instytutu Zootechniki PIB - jedyna taka jednostka w Polsce. Jej pracownicy zajmują się hodowlą zarodową świń. Nieopodal znajduje się jeszcze zapomniany już pałac, o którym do dziś wiemy niewiele, a który od lat niszczeje.
To niewielka wieś położona w powiecie wrocławskim, w gminie Żórawina, której sołtyską jest Wioletta Rodycz. Jak wynika z danych Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań z 2021 roku, Żerniki Wielkie liczyły wówczas 182 mieszkańców, z czego 45,6% stanowili mężczyźni, a 54,4% kobiety. W 2024 roku ich liczba spadła do 169 mieszkańców, ale same Żerniki nie są najmniejszą wsią w gminie.
Z południa Wrocławia do Żernik dostaniemy się w nie więcej niż pół godziny. Świetny dojazd sprawia, że wielu mieszkańców Wrocławia od lat kupuje działki na terenie gminy i przeprowadza się z wielkiego miasta do spokojniejszych wsi.
W miejscowości znajduje się także Zakład Doświadczalny Instytutu Zootechniki PIB, który prowadzi hodowlę i chów trzody chlewnej na farmie o powierzchni 13 hektarów. To jedyne takie miejsce w Polsce, zajmujące się także działalnością naukową.
W Żernikach Wielkich odnajdziemy także zespół pałacowy z XIX wieku, który jest wpisany do rejestru zabytków. Obiekt stanowi dziś część lokalnego dziedzictwa kulturowego, mimo że od lat popada w ruinę. Co prawda teren wokół pałacu został ogrodzony, ale nie zostały podjęte jakiekolwiek prace, mające na celu odbudowę dawnej perełki architektonicznej.
Pałac został wybudowany w 1860 roku. Na archiwalnych zdjęciach zobaczymy jego stan z początków XX wieku. Niewiele wiadomo o powodach jego budowy ani o właścicielach, którzy zamieszkiwali ten teren, czyli rodzinie von Schaffhausen.
Wraz z budową pałacu zdecydowano również o stworzeniu zabytkowego parku.
Nieopodal znajdują się liczne zabudowania folwarczne i chylące się ku upadkowi zabytkowe domy.
Z informacji, uzyskanych od jednej z mieszkanek Żernik wiemy, że nabywcą pałacu wraz z parkiem jest właściciel pobliskiej drukarni. Nie wiadomo, jakie są jego plany na adaptację tego miejsca. Sam pałac jest w fatalnym stanie. Nie ma 3/4 dachu, a wiele zabytkowych elementów, jak stolarka drzwiowa i okienna zostały poważnie zniszczone.
To miejsce z pewnością ma ogromny potencjał, ale czy obecny właściciel będzie chciał go wykorzystać?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze