W sobotę do skutku nie doszedł sparing Śląska Wrocław z koreańskim Pohang Steelers. Piłkarze nie mogli rywalizować na boisku ze względu na silny wiatr i obfite opady deszczu i gradu. W niedzielne przedpołudnie mieli zmierzyć się w zastępstwie z dwunastą drużyną bułgarskiej ekstraklasy - Dunav Ruse. Po nocnych opadach deszczu murawa nie nadawała się do rozegrania meczu i kolejny sparing WKS-u odwołano.
W sobotę warunki pogodowe w tureckim Belek były bardzo zmienne i wręcz niebezpieczne. Porywisty wiatr, rzęsista ulewa, a potem spadające z nieba kule gradowe wielkości piłeczek golfowych, uniemożliwiły rozegranie wielu meczów i przeprowadzenie treningów. Wrocławianie z samego rana ćwiczyli na boisku, a popołudnie spędzili w siłowni. Koreańczycy nie chcieli rozgrywać sparingu w niedzielę, w związku z czym wrocławianie poszukali innego rywala.
W zastępstwie miał się odbyć mecz kontrolny z Bułgarami. Kiedy wszystko zostało już dogadane, z samego rana okazało się, że kolejny sparing musi być odwołany. Obfite nocne opady deszczu uniemożliwiły grę na murawie, więc raz jeszcze podopieczni Vitezslava Lavicki muszą ćwiczyć na siłowni.
We wtorek - oczywiście jeśli pozwoli na to pogoda - wrocławianie zmierzą się z duńskim Aalborgiem. Do Polski wrócą w czwartek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze