Wrocław pożegnał w środę Hannę Gucwińską - legendę miasta i symbol wrocławskiego zoo. - Pamiętamy, jestśmy wdzięczni i pamiętać będziemy. Wrocław jest dumny, że miał takich obywateli - mówił prezydent Jacek Sutryk.
Uroczystości rozpoczęły się o godz. 12 w bazylice św. Elżbiety we Wrocławiu. - To była niezwykła para, niezwykli ludzie, bardzo głęboko zanurzeni w sprawy zwierząt, w sprawy ogrodu, w sprawy miasta i regionu - mówił w kościele o Hannie i Antonim Gucwińskich prezydent Wrocławia Jacek Sutryk. - Pamiętamy, jestśmy wdzięczni i pamiętać będziemy. Wrocław jest dumny, że miał takich obywateli - dodał.
Po mszy świętej żałobnicy przenieśli się na Cmentarz Osobowicki. Hanna Gucwińska spoczęła tutaj w Alei Zasłużonych - u boku swojego męża Antoniego.
Hanna Gucwińska zmarła przez ponad tygodniem w wieku 91 lat. Ostatnie chwile życia spędziła w Krakowie - przeniosła się tam do rodziny po śmierci męża. Antoni Gucwiński zmarł przed dwoma laty po zakażeniu Covid-19. Jego żona bardzo przeżyła tę śmierć - już wtedy w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Nie mogła nawet uczestniczyć w pogrzebie męża. Po chorobie nie wróciła już do pełnej sprawności. Przez ostatnie miesiące opiekowali się nią najbliższi.
Gucwińscy poznali się w ogrodzie zoologicznym. Antoni przez 40 lat (w latach 1966 - 2006) był jego dyrektorem. Jego żona - głównym specjalistą do spraw hodowlanych. Razem pracowali tutaj aż do starości. Ostatnie lata życia spędzili w swoim domu na Biskupinie. Po tym gdy miasto rozstało się z nimi w niezbyt przyjemnej atmosferze, do ogrodu zoologicznego już nie zaglądali. - To taka przestroga dla innych, żeby nie być za długo sługą zakładu. Myśmy powinni parę lat wcześniej odejść, spokojnie, a tak otrzymałem wypowiedzenie, po 55 latach pracy, z adnotacją, że się nie nadaję do XXI wieku. Z pracownikami się pożegnaliśmy. Klucze dałem następcy, kawę wypiliśmy i do widzenia - opowiadał Antoni Gucwiński w jednym z ostatnich wywiadów. - A żony nie zauważyli w ogóle. Że pracowała tyle lat. To było przykre i odbiło się na mnie bardzo. Stąd mamy taki dystans do ogrodu - tłumaczył.
Hanna Gucwińska pracowała nie tylko w zoo. Przez trzy kadencje była też radną Wojewódzkiej Rady Narodowej, a przez jedną kadencję - posłanką na Sejm.
Największą popularność w całej Polsce Gucwińscy zyskali jednak dzięki kultowemu programowi telewizyjnemu "Z kamerą wśród zwierząt", który współtworzyli przez około 30 lat. Program miał aż 1016 odcinków.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze