Policjanci zidentyfikowali i zatrzymali kolejną osobę podejrzewaną o złamanie prawa podczas marszu 11 listopada. Przesłuchano już wszystkie zatrzymane wcześniej osoby podejrzewane o użycie tego dnia materiałów pirotechnicznych.
Funkcjonariusze wykonali też czynności procesowe dotyczące 6 zatrzymanych bezpośrednio po marszu osób podejrzewanych o prezentowanie transparentów z zakazanymi treściami. Nadal trwa postępowanie w ich sprawie.
Policjanci pionu kryminalnego, którzy analizowali materiały i nagrania, zatrzymali na terenie powiatu oleśnickiego poszukiwanego 25-letniego mężczyznę. – Będzie on musiał odpowiedzieć za używanie rac i narażenie na niebezpieczeństwo osób biorących udział w zgromadzeniu– mówi st. sierż. Dariusz Rajski z wrocławskiej policji.
Mężczyzna po przesłuchaniu usłyszał zarzut w tej sprawie. Zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego. 25-latkowi może grozić kara pozbawienia wolności do 3 lat. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
W zorganizowanym przez środowiska nacjonalistyczne i kibicowskie Marszu Polski Niepodległej według szacunków policji przez miasto przeszło 9 tys. osób. Mundurowi w swoim oświadczeniu podkreślają, że na trasie marszu nie doszło do „zbiorowego naruszenia ładu i porządku publicznego”, jednak odnotowano kilka przypadków złamania prawa w tym incydent, w wyniku którego ranne zostały trzy osoby. – Podczas przemarszu odnotowano jeden incydent. Z kilkutysięcznego tłumu zostały rzucone race i inne przedmioty. Jeden z nich zranił dwie osoby i funkcjonariusza Policji. Na szczęście obrażenia nie były groźne – czytamy w komunikacie policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze