Michał K., znany wrocławski adwokat, jest w areszcie. Grozi mu 10 lat więzienia. - Powołując się na swoje wpływy w prokuraturze, obiecywał pomoc w uchyleniu środków zapobiegawczych w postaci tymczasowego aresztowania w zamian za korzyści majątkowe. Oszukiwał również instytucje i podmioty kościelne oraz osoby prywatne - tak o zarzutach wobec 56-letniego mecenasa mówi Łukasz Dutkowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Adwokat usłyszał aż 24 zarzutów za płatną protekcję i oszustwa. W ciągu 7 lat miał się nieuczciwie dorobić co najmniej 1,2 mln zł.
Michał K. to znany wrocławski prawnik. W ostatnich latach reprezentował m.in. biskupów i diecezje w całej Polski m.in. w sprawach księży pedofilów.
Adwokat wpadł, gdy doniosła na niego diecezja zamojsko-lubaczowska. Twierdziła, że straciła przez niego ponad 321 tysięcy złotych, bo mecenas wprowadził ją w błąd. Przekonał księży, że muszą wpłacić te pieniądze na poczet depozytów sądowych związanych z toczącymi się postępowaniami sądowymi z udziałem diecezji. Szybko okazało się, że w podobny sposób prawnik oszukiwał już innych księży.
W toku śledztwa przedstawiono 24 zarzuty - wylicza prokurator Beata Syk - Jankowska z Prokuratury Regionalnej w Lublinie, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. - 23 zarzuty dotyczą wprowadzenia w błąd w latach 2015-2021 przedstawicieli zgromadzeń zakonnych, kurii, diecezji, księży i inny podmiotów, co do konieczności ustanowienia „depozytu sądowego” dla zabezpieczenia środków pieniężnych na poczet poręczeń majątkowych i kosztów postępowań sądowyc
- Ostatni zarzut dotyczy tego, że w okresie od czerwca 2019 r. do września 2019 r., we Wrocławiu jako obrońca podejrzanego w zamian za korzyść majątkową w kwocie 220000 zł, podjął się pośrednictwa w załatwieniu uchylenia stosowanego wobec niego tymczasowego aresztowania w sprawie. Powoływał się na wpływy w prokuraturze - informuje Beata Syk - Jankowska.
- Przesłuchany w charakterze podejrzanego Michał K. przyznał się do dokonania zarzucanych mu 23 przestępstw oszustwa. Natomiast nie przyznał się do przestępstwa płatnej protekcji i złożył krótkie wyjaśnienia, których treści nie ujawniamy - dodaje prokurator.
Mecenas został aresztowany. Wyjdzie na wolność, jeśli wpłaci 1,5 mln kaucji. Grozi mu 10 lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze