W środę weszła w życie nowa ustawa o zgromadzeniach publicznych. - Jedną ze zmian jest nadanie uprawnień radom gminy do określenia miejsc, w których organizowanie zgromadzenia nie wymaga zawiadomienia urzędu. Daje to szanse na powstanie „wrocławskiego Hyde Parku” - mówią politycy Platformy Obywatelskiej.
Poseł Platformy Obywatelskiej Michał Jaros w czwartek przedstawił założenia wchodzącej w życie ustawy.
- To kolejna prowolnościowa ustawa wprowadzona przez sejm VII kadencji. Chcemy stworzyć fora dla swobodnego wypowiadania wszelkich poglądów w imię wolności słowa. Oczywiście nie można będzie w tych miejscach łamać praw np. nawoływać do nienawiści. Przykładem dla nas może być angielski Hyde Park, słynny z przemówień i debat - mówi Michał Jaros.
Magdalena Razik-Trziszka, wrocławska radna, uważa, że rada miejska powinna jak najszybciej podjąć inicjatywę i wyznaczyć takie miejsce we Wrocławiu.
- Proponuję, by takim miejscem stał się plac Wolności. Jest to duży, niewykorzystany jeszcze w pełni plac w samym centrum, który według mnie nadawałby się idealnie. Jego nazwa byłaby pewnym symbolem. Choć uważam, iż o samej lokalizacji możemy jeszcze dyskutować. Ważne, by temat podjąć i sprawić, by Wrocław był pierwszym miejsce w Polsce, które oddaje głos mieszkańcom w taki sposób - tłumaczy Magdalena Razik-Trziszka.
Pomysł ma być dyskutowany najpierw przez radnych Platformy Obywatelskiej. Co o nim sądzicie?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze