Na nowej drodze ekspresowej S3, która znacznie skróci dojazd z Wrocławia do Pragi, drogowcy wylewają już ostatnie warstwy asfaltu, montują barieki i porządkują pobocza. A to oznacza, że już bardzo blisko do jej otwarcia. Trasa, która połączy istniejącą już drogę S3 koło Bolkowa z granicą z Czechami ma zostać otwarta jeszcze w tym roku.
Dzięki liczącej 31 kilometrów trasie dojazd z Wrocławia do czeskiej granicy będzie zajmował mniej niż 1,5 godziny. Nowa droga połączy się z istniejącym już odcinkiem S3 prowadzącym z Bolkowa do autostrady A4, a dalej na północ w kierunku Zielonej Góry i Szczecina. Odcinek od Bolkowa do Lubawki, o łącznej długości ok. 31,5 km, tak jak pozostałe odcinki S3 będzie miał dwie jezdnie, z dwoma pasami ruchu i pas awaryjny. Jednym z elementów nowej trasy będzie najdłuższy pozamiejski tunel w Polsce drążony w skale, obok którego powstanie nawet specjalne lądowisko dla śmigłowców. Tunel ma 2,3 km długości.
Jest jednak jeden szkopuł. Polska trasa kończy się na granicy w Lubawce. Tu miała się łączyć z czeską drogą D11, pozwalającą szybko dotrzeć m.in. do Hradec Kralove i Pragi. Tyle, że Czesi mieli inne priorytety niż budowa drogi do Polski. Inwestycji nawet jeszcze nie rozpoczęli. W najbardziej optymistycznym scenariuszu przedłużenie S3 po czeskiej stronie będzie gotowe najwcześniej w połowie 2027 roku.
Zanim czeska droga powstanie, kierowcy jadący nową polską trasą w kierunku czeskiej granicy dwa kilometry przed końcem trasy będą musieli zjechać z nowej S3 na drogę wojewódzką, by przez centrum Lubawki dotrzeć nią do "starej" drogi nr 5 i przekroczyć granicę na starym przejściu Lubawka - Kralovec. Jest spore ryzyko, że cały czas zaoszczędzony dzięki jeździe nową trasą S3 kierowcy stracą później na dojazd do starego przejścia...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze