Mieszkańcy dużych metropolii w Polsce chętniej jedzą na mieście. Nie chodzi już o okolicznościowe kolacje w restauracjach, ponieważ jedzenie poza domem stało się elementem miejskiego życia. Nikogo nie dziwią lokale oferujące śniadania i lunche. Nowy rok przyniósł kilka debiutów na kulinarnej mapie Wrocławia.
Wydawałoby się, że aktualnie trendem jest gotowanie posiłków we własnym domu, z uwagi na to, że ludzie zaczęli skrupulatniej zwracać uwagę - co jedzą. W gruncie rzeczy moda na zdrowy tryb życia nadal trwa, choć wcale nie kłóci się z ideą stołowania na mieście. Lokale oferują coraz ciekawsze pozycje w menu, bazujące na sezonowych produktach. Dziś ludzie lubią zjeść drugie śniadanie w południe, najlepiej przy dobrej kawie, parzonej metodą przelewową, a taką znajdą w swoich ulubionych kawiarniach.
We Wrocławiu zauważymy tę estetykę gołym okiem. Wystarczy spojrzeć pasaż Pokoyhof (np. Charlotte) lub Nadodrze, która aktualnie przeżywa rozkwit. Znajdziemy tam Znasz Ich Bistro, czyli pierwszą w Polsce restaurację z kuchnią rotacyjną (codziennie gotuje ktoś inny), ale i PANATO, gdzie nie płacimy za ilość zamówionych posiłków, a czas spędzony w lokalu.
Rok 2016 przynosi nam kolejne debiuty. Mama Ziemia przy Jedności Narodowej proponuje zupy krem, wegańskie ciasta, a zamawiając świeżo wyciskane soki uzupełnimy rezerwę witamin. Ten niby prosty koncept jaki zakłada Mama Ziemia urzeka także wystrojem i zaangażowaniem obsługi.
Przy Kościuszki otworzyła się Dobra Karma II, czyli kontynuacja projektu z Cybulskiego, jednak o dużo większym metrażu i odświeżonym menu. Tu odnajdą się smakosze słokości, a także entuzjaści mięsnych i roślinnych dań obiadowych w nowoczesnej formie. Otwarte codziennie od 12.00 do 22.00, a więc każdy kulinarny pasjonata zdąży zjeść, ale i zaszyć się w industrialnym wnętrzu.
Oddychać zaczął wreszcie Dworzec Świebodzki, na którym Kolejkowo nie jest już jedyną atrakcją. W lewym skrzydle od ul. Tęczowej warto odwiedzić Stację Dizajn (łączącą galerię sztuki z jadłodajnią), a na pierwszym piętrze przestrzeń kulturalną TONY. Platforma ta oferuje kursy muzyczne, panele dyskusyjne, spotkania z artystami, ale to także miejsce spotkań (wpisane jako TONY smaków), w którym zjemy świeże kanapki, i napijemy się kawy z aeropressu.
Codziennie w karcie pojawia się inna quiche, na deser spróbujemy domowych ciast, a czas umila muzyka grana z pokaźnej kolekcji winyli. Dostęp do wi-fi to także duży atut lokalu. Nietrudno zauważyć, że dziś goście lubią mieć stały dostęp do sieci i dzielić się wrażeniami w mediach społecznościowych.
Aktualnie jedzenie to nie tylko potrzeba, ale i celebracja. W oczach klientów liczy się jakość produktów, pomysł na menu (którego prostota, powinna urzec), serwis, przestrzeń lokalu i oczywiście smak potraw. W tych miejscach chcą czuć się jak w domu, a jednocześnie uczestniczyć w miejskim bycie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze