W liście do Miłosza Witold Gombrowicz tak pisał o swoim dziele: „Trans-Atlantyk celuje we wszystkie Polski teraźniejszości i przyszłości”. Tym razem ze „stylem polskim” zmierzą się twórcy Wrocławskiego Teatru Współczesnego w premierowym spektaklu Jarosława Tumidajskiego.
Pochodząca z 1953 roku powieść Gombrowicza „Trans-Atlantyk” to awanturnicza intryga zawiązana w środowisku polskiej emigracji wojennej w Argentynie.
W liście autora do poety Miłosza czytamy: „Mnie idzie o przezwyciężenie formy narodowej, jako takiej, o wypracowanie dystansu do wszelkiego ‘stylu polskiego’, jaki by on nie był”. Gombrowicz wspomniany ‘styl polski’ odziera z wszelkich warstw, wyśmiewa pojęcia, symbole i tradycje. Atakuje „Polaka w każdym Polaku” chcąc zmusić swoich odbiorców do narodowej autorefleksji.
W obecnej sytuacji polityczno-społecznej spektakl Tumidajskiego może spełnić zbawienną rolę przysłowiowego „kija wetkniętego w mrowisko”, który widzów teatru Współczesnego zachęci do refleksji nad naszą rzeczywistością. Podobnie jak bohaterowie „Trans-Atlantyku”, jesteśmy bowiem ofiarami patriotycznego terroryzmu oraz nadużywania rytuałów i symboli.
Spektakl premierowy zostanie wystawiony 6 listopada o godz. 19.00 na Scenie na Strychu. W ramach spotkań z cyklu „Wokół premiery” już jutro o godz. 18.00 na Małej Scenie WTW gość specjalny prof. Leszek Koczanowicz zabierze głos w dyskusji nt. „Ojczyzna moja święta, ach przeklęta”. Natomiast, we wtorek, 9 listopada po przedstawieniu o godz. 18.00 na odbędzie się spotkanie z twórcami „Trans-Atlnatyku”.
Adaptacja, reżyseria i opracowanie muzyczne: Jarosław Tumidajski
Scenografia: Mirek Kaczmarek
Choreografia: Anka Jankowska
Dramaturg: Aneta Cardet
Występują: Krzysztof Boczkowski, Tomasz Cymerman, Jakub Kamieński (gościnnie), Maciej Kowalik (gościnnie), Zdzisław Kuźniar, Dariusz Maj, Marcin Misiura (gościnnie), Tomasz Orpiński, Michał Szwed (PWST), Maciej Tomaszewski, Bartosz Woźny (gościnnie), Krzysztof Zych.
> Zobacz zdjęcia z próby prasowej "Trans-Atlantyku"!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze