Za nami premiera filmu "Vika!" w Dolnośląskim Centrum Filmowym. Premiera nieco spóźniona, bo film jest już od dwóch tygodni w kinach, ale wydarzenie zaplanowane było na połowę grudnia. Niestety, z powodów zdrowotnych nie można było go zorganizować na czas, dlatego z Viką, bohaterką filmu Agnieszki Zwiefki mieliśmy okazję zobaczyć się dopiero 16 stycznia. Zobaczcie zdjęcia z premiery.
"Vika!" to film dokumentalny z elementami musicalu opowiadający historię 81-letniej Wirgniii Wiki Szmyt, w świecie rozrywki znanej jako DJ Wika. Pani Wirginia (albo raczej Vika, bo tak mówią do niej wszyscy) na emeryturze postanowiła zrobić coś innego niż regularne uczęszczanie na msze i obserwowanie świata z okna. To bowiem chyba już stereotyp seniora - tak przynajmniej przekonuje nas DJ Wika.
- Kiedyś mieliśmy do czynienia z rodzinami wielopokoleniowymi, gdzie babcie zajmowały się wnukami. Ja nie mam czasu na gotowanie pierogów. Chciałam być niezależna. Angażowałam się w sprawy seniorów, prowadziłam kabaret, ale okazało się, że życie starszych ludzi nikogo nie obchodzi. W mediach też mało co słyszy się o problemach seniorów, a przecież jest nas 9 milionów - przekonuje DJ Wika, didżejka i organizator parad seniora.
To, co trafiło do szerszej publiczności, w tym również do mediów to właśnie jej działalność jako didżejki. A uwierzcie, DJ Wika jest naprawdę barwną postacią. I nie chodzi tylko i wyłącznie o jej kolorowe stroje, lecz także fakt, że na prowadzonych przez nią imprezach ludzie naprawdę dobrze się bawią. A gra nie tylko na festiwalach dla seniorów, ale także, a raczej przede wszystkim w klubach.
Prace nad filmem trwały aż pięć lat. W tym czasie reżyserka Agnieszka Zwiefka regularnie odwiedzała Wikę w domu w Warszawie i uczestniczyła w jej życiu. Podczas spotkania po filmie Vika mówiła wprost, że nie wierzyła w to, że film ostatecznie powstanie, dlatego pozwalała sobie na naturalność, w tym również na przekleństwa. Zwiefka miała również dużo szczęścia i determinacji, bo nie była jedyną, która chciała zrobić film o starszej didżejce. Ale była uparta. I to popłaciło. I tak w filmie widzimy cały przekrój scen z życia Viki. Scen, które zderzają imprezę kojarzącą się z piosenką "A Little Party Never Killed Nobody" ze starością i samotnością. To na przykład scena, gdy Vika zapomina kodu do domofonu lub nie radzi sobie z założeniem szelek kotu. Albo ta, w której ma złamaną rękę i ciężko jej założyć bluzkę. Ale oprócz tego widzimy scenę, kiedy Vika rozkręca imprezę, na której bawią się młodzi ludzie, a ktoś mówi: Chciałbym mieć taką babcię.
Co ciekawe, to nie tak, że Vikę regularnie odwiedzają wnuki. Dzwonią, wypytują... Nie. Jest zupełnie na odwrót. Zdarza się, że nie odbierają telefonu. A wnuczka podobno się krępuje szałowym życiem swojej babci. Czy ostatecznie jest tu happy end? W filmie nie. Jest za to spojrzenie z obu stron: zarówno ze strony Viki, jak i jej syna.
- Te relacje nie są takie proste. Życie nieraz nie daje happy endów, ale po tej głębokiej scenie rozmowy z synem podobno zaczęli ze sobą częściej rozmawiać. Te relacje się polepszyły do tego stopnia, że DJ Vika wreszcie zdecydowała się spędzić wigilię z rodziną, a nie tak jak kiedyś, gdy zwykła mówić, że jak chcą babci przy stole, to niech sobie wypożyczą ją z DPS-u - mówi reżyserka Agnieszka Zwiefka.
"Vika" to nietypowy dokument, bo z elementami musicalu. - Nigdy nie zrobiłam klasycznego filmu obserwacyjnego. Zawsze to była jakaś hybryda. Lubię się bawić formą. Też nie uważam, żeby istniał podział na kino dokumentalne i fabularne, jest po prostu kino - dodaje Zwiefka.
Uwagę przykuwają również stroje, w tym bogata niebieska kurteczka z plakatu. Okazuje się, że większość kostiumów to po prostu rzeczy z szafy DJ Wiki, bo artystka uwielbia kolory i nieco ekscentryczny styl. Natomiast owa kurtka z plakatu była szyta na potrzeby filmu.
Ostatecznie film zdaje egzamin na szóstkę. Przyjemnie się go ogląda, a na sali niejednokrotnie wybuchają salwy śmiechu - cięte riposty i sarkastyczny humor DJ Wiki przekonają każdego - nawet tych, którzy do filmu do tej pory przekonani nie byli. Jeśli jeszcze nie oglądaliście, koniecznie nadróbcie zaległości.
Wkrótce na łamach tuwroclaw.com opublikujemy również wywiad z DJ Viką.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze