Wrocławscy hematolodzy jako pierwsi w kraju zastosowali terapię CAR-T opracowaną i wytworzoną w ośrodku akademickim. To przełomowe wydarzenie dla polskiej medycyny.
W Klinice Hematologii, Terapii Komórkowych i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu pacjentowi z nawrotem chłoniaka podano komórki CAR-T przygotowane w ramach projektu badawczego finansowanego przez Agencję Badań Medycznych. Terapia polega na modyfikacji genetycznej limfocytów pacjenta, tak by rozpoznawały i niszczyły komórki nowotworowe. Dotąd w Polsce dostępne były wyłącznie preparaty komercyjne. Wrocławski projekt otwiera nową ścieżkę – tańszą, szybszą i dostępną także dla pacjentów, którzy nie kwalifikują się do refundowanych programów.
- Koszt wytworzenia akademickiego CAR-T jest trzykrotnie niższy niż w przypadku terapii komercyjnej, a proces produkcji trwa dwa razy krócej – podkreśla prof. Tomasz Wróbel, kierownik Kliniki Hematologii, Terapii Komórkowych i Chorób Wewnętrznych UMW. Jak dodaje prof. Anna Czyż, rozwiązanie pozwala leczyć również osoby starsze i pacjentów z nietypowymi odmianami chłoniaka, dla których dotąd nie było alternatywy.
Droga do sukcesu trwała pięć lat. Projekt, wart niemal 15 mln zł, wsparty został także przez prywatnych darczyńców – rodziny pacjentów, którzy zmarli na chłoniaka. To dzięki ich wsparciu możliwe było stworzenie zaplecza badawczego i rozpoczęcie produkcji komórek.
Kluczowe dla projektu okazało się nawiązanie ścisłej współpracy z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa (RCKiK) w Poznaniu, które dysponuje odpowiednimi warunkami do wytwarzania komórek. To właśnie tam, we współpracy zespołów RCKiK i UMW, produkowane są CAR-T, a następnie preparat w formie zamrożonej trafia z powrotem do Wrocławia, gdzie jest podawany pacjentowi. Produkcja komórek trwa 14 dni, a cała procedura od pobrania komórek do ich podania dwadzieścia jeden dni.
Pierwszym pacjentem, który otrzymał nowatorską terapię, był 76-latek ze wznową agresywnego chłoniaka. Podanie komórek odbyło się w bezpiecznych warunkach klinicznych, z pełnym monitoringiem i tygodniami obserwacji.
Wrocławski projekt obejmie docelowo od 9 do 18 pacjentów z całej Polski. Lekarze zapowiadają, że w przyszłości terapia może być stosowana także w leczeniu białaczek, szpiczaka czy chorób autoimmunologicznych. - To nie tylko poszerzenie dostępu do innowacyjnej terapii, ale i stworzenie fundamentu pod kolejne badania – mówi prof. Wróbel. - Nasz sukces to dowód, że polskie ośrodki akademickie są w stanie rozwijać najnowocześniejsze metody leczenia – dodaje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze