Reklama

Przełomowy rok dla Dominika Zadory. W styczniu najważniejsza walka w karierze

27/12/2018 00:16

To będzie dla niego przełomowy rok pod względem sportowym. Dominik Zadora (21-7), wojownik Fightera Wrocław, już 12 stycznia stanie do najważniejszej walki w karierze. Jego rywalem na gali FEN w Lubinie będzie Łukasz Pławecki.

- Doskonale zdaję sobie sprawę z wagi pojedynku. Wygrana otworzy mi drzwi do najważniejszych walk - mówi Zadora. - Szanuję rywala, ale doceniam także swój potencjał. Ciężko trenuje pod okiem Tomasza Skrzypka i wierze, że przyniesie to zamierzony cel w postaci zwycięstwa - zaznacza.


- To będzie pasjonujące starcie. Jeśli Zadora wygra, to oczywiście w dogodnym terminie będzie bronić pasa. Jeśli przegra, ale da dobrą walkę, to w przyszłości również będziemy na niego stawiać. Tak czy siak zawodnik na pewno będzie przeplatać starty w dwóch federacjach - FEN i DSF. Nie mamy z tym żadnego problemu, bo na tym polega współpraca między partnerami. Na końcu wygrywają fani i polski kickboxing - komentuje Paweł Jóźwiak, prezes federacji Fight Exclusive Night.

Reklama

Naturalną konsekwencją wygranej Zadory na FEN byłoby starcie o pas mistrzowski najmocniejszej w Polsce federacji kickboxingu - DSF.


- Przed nikim nie zamykamy drogi do walki o pas. Wszystko zależy jednak od jego pojedynków w naszej federacji - opowiada Tomasz Bałdyga, dyrektor ds. rozwoju sportu w federacji DSF Kickboxing Challange. - Cały czas obserwujemy Dominika. Kategoria 75 kg, w której walczy dla nas Zadora, jest bardzo konkurencyjna. Po jego walce z Pławeckim będziemy mogli podjąć dalsze decyzje. Wszystko zależy jak wyjdzie z tego pojedynku zarówno pod względem zdrowotnym jak i emocjonalnym - dodaje Bałdyga.

Reklama

Dominik Zadora w tym roku został ojcem. Na świat przyszła jego córka Lea. Ma sześć miesięcy. Razem z narzeczoną Agatą są jego największymi fankami. - Przewartościowałem swoje życie - mówi Zadora. - Najważniejsza jest teraz dla mnie rodzina. To ona napędza mnie do jak najlepszych walk. Wygrywam dla moich kochanych dziewczyn. Nie inaczej będzie 12 stycznia. Trzymajcie kciuki! - kończy Zadora.


Andrzej Gliniak

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości